Ostatnie dni w polskim show-biznesie zdecydowanie należą do Sylwii Bomby i Grzegorza Collinsa. Kiedy w piątkowe popołudnie Pudelek przekazał informację o rozpadzie ich ponad dwuletniego związku, fani przecierali oczy ze zdumienia. Gwiazda "Gogglebox" szybko wydała oficjalne oświadczenie, podkreślając, że rozstali się w zgodzie, bez medialnego prania brudów i wciąż zamierzają wspólnie dbać o dobro małej Tosi, która zdążyła już mocno zżyć się z "nowym tatą".
Sylwia Bomba i Grzegorz Collins wrócą do siebie?
Deklaracje o wspomnianej "przyjaźni po rozstaniu" w świecie celebrytów rzadko kiedy pokrywają się z rzeczywistością, ale Sylwia i Grzegorz najwyraźniej postanowili być chlubnym wyjątkiem. Zaledwie dobę po ogłoszeniu rozpadu ich patchworkowej sielanki, influencerka pokazała na Instagramie, jak były partner wozi ją i jej córkę autem, co oczywiście nie przeszło bez echa. Nic dziwnego, że internauci winszują parze szybkiego powrotu.
A ja i tak czuję, że wasze drogi znów się zejdą
ZOBACZ TAKŻE: Grzegorz Collins pokazał nagranie z córką Sylwii Bomby z początków ich znajomości: "ZAWSZE będę przy tobie"
WIDEOSylwia Bomba zarabia na dziecku?! Mocna odpowiedź na słowa Korwin Piotrowskiej
Bomba reaguje na plotki o powrocie do Collinsa
Na reakcję samej zainteresowanej nie trzeba było długo czekać. Sylwia Bomba odpisała na komentarz z właściwym sobie humorem, nawiązując do głośnego zjednoczenia innej kultowej pary z rodzimego show-biznesu.
Skoro Mandaryna zeszła się z Wiśniewskim, to wszystko jest możliwe
Myślicie, że ta dwójka da sobie jeszcze jedną szansę na miłość, czy to tylko sprytny flirt z internautami?