Szpak: "Moim asem w rękawie jest mój głos. Dbam, żeby nic mu się nie stało!"

"Dzisiaj dowiedziałem się, ze reprezentant Rumunii odpadł, przykro mi, byłem z nim w bliskich kontaktach, był to mój dobry kumpel".

Finał tegorocznej Eurowizji zbliża się wielkimi krokami. Już 14 maja Michał Szpak zawalczy o zwycięstwo w konkursie, w którym do tej pory Polakom kiepsko się wiodło. Ostatni eurowizyjny sukces odnotowaliśmy ponad 20 lat temu - drugie miejsce zajęła wtedy Edyta Górniak. Okazuje się, że w tym roku Michał ma o jednego konkurenta mniej. Przedstawiciel Rumunii, Ovidiu Anton, został wykluczony z konkursu w związku długiem, jaki wobec Europejskiej Unii Nadawców ma rumuńska telewizja. Szpak twierdzi, że zdążył zaprzyjaźnić się z artystą:

Moim asem w rękawie jest mój głos, o to dbam najbardziej, żeby nic mu się nie stało. To jak będę wyglądał, zobaczycie dopiero na scenie. Dzisiaj dowiedziałem się, że reprezentant Rumunii odpadł, przykro mi, byłem z nim w bliskich kontaktach, był to mój dobry kumpel.

Miał w nim rywala?


WIDEO


Obraz
Obraz

Źródło: Agencja TVN/x-news

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą