Szukacie inspiracji na Wielkanoc? Kasia Cichopek (nie) służy pomocą. Drylowała marchewki wiertarką, ale coś NIE WYSZŁO: "TROCHĘ ŚMIERDZI"
Katarzyna Cichopek najwyraźniej zafascynowała się światem DIY. Idą święta, więc uznała, że zrobi świąteczną dekorację z marchewek. Chwyciła zatem za wiertarkę i ruszyła do boju, ale efekt - niestety - trochę ją rozczarował.
Katarzyna Cichopek dała się poznać jako osoba niezwykle wszechstronna. Z jednej strony robi karierę w telewizji, z drugiej prężnie działa na Instagramie i jest łakomym kąskiem dla reklamodawców. W wolnych chwilach natomiast ona i Maciek ciągają po sądach Paulinę Smaszcz i rozwijają się jako domorośli influencerzy.
Kasia Cichopek drylowała marchewki wiertarką
Idą święta, więc pewnie wypadałoby trochę ogarnąć w domu. Jedni po prostu sprzątają, a inni zagłębiają się w tajniki uniwersum DIY i wspinają się na wyżyny kreatywności. Kasia należy najwyraźniej do drugiej z grup, bo właśnie podzieliła się rolką, w której usiłuje wykonać dekorację-samoróbkę rodem z tiktokowych trendów.
Testujemy kolejną dekorację DIY - wielkanocny wazon z marchewek!
Piotr Kędzieski o głośnym wywiadzie ze Smaszcz i Hakielem. Zaprosi Kurzopków? „Możecie spodziewać się zaskoczenia”
Kwiaty są, marchew jest, dzbanek też - brakowało jedynie wkrętarki, ale i wiertarka dobra, jak komuś bardzo zależy. Cichopek zabrała się więc za drylowanie, powkładała wszystko tam, gdzie trzeba, i pochwaliła się efektem finalnym. Swoje dzieło oceniła: "wizualnie 10/10, praktyczność 5/10". Nie będziemy się spierać.
To może być naprawdę ciekawa ozdoba na Wielkanoc albo wiosenny akcent w domu... Pod warunkiem, że woda nie wycieknie z marchewek, a całość nie zacznie śmierdzieć po dwóch dniach... Dajcie znać, czy testowaliście i czy u Was się to sprawdziło!
No właśnie, Kasia pokazała na koniec, jak wyglądało i pachniało jej "dzieło" dwa dni później. Wnioski nie są krzepiące, ale jeśli nie lubicie spędzać czasu z rodziną przy stole, to może też jest to jakiś pomysł.
Tak bukiet wygląda po dwóch dniach i trochę śmierdzi.
Obudziła w Was "gen krafciary"?