Szwagierka zmarłego skoczka Grzegorza Miętusa zabrała głos: "Byłeś wspaniałym mężem mojej siostry i najcudowniejszym tatą dla swoich chłopców"

W wieku 33 lat zmarł Grzegorz Miętus, były reprezentant Polski w skokach narciarskich i trener kadry. Jego niespodziewana śmierć wstrząsnęła sportową Polską. Choć okoliczności jego śmierci nie zostały ujawnione, w internecie szybko pojawiły się liczne spekulacje. Rodzina apeluje o ich zakończenie, a bliscy publikują poruszające wpisy.

Grzegorz Miętus nie żyjeGrzegorz Miętus
Źródło zdjęć: © Instagram
Kokosimo

Śmierć Grzegorza Miętusa poruszyła zarówno kibiców, jak i przedstawicieli polskich skoków narciarskich. Były zawodnik oraz trener Polskiego Związku Narciarskiego odszedł w wieku 33 lat. Informacje o okolicznościach jego śmierci nie zostały przekazane do publicznej wiadomości, co wywołało liczne domysły i spekulacje w mediach społecznościowych.

Bliscy Grzegorza Miętusa apelują do opinii publicznej

Rodzina oraz żona zmarłego, Magdalena Prochot-Miętus, zaapelowali o poszanowanie prywatności jej samej i dzieci. W swoim wpisie Magdalena poprosiła również o nierozpowszechnianie niepotwierdzonych informacji dotyczących przyczyn tego tragicznego wydarzenia. Publiczne spekulacje pojawiły się krótko po informacji o śmierci sportowca i spotkały się z wyraźnym sprzeciwem ze strony rodziny.

Największym wyrazem szacunku, jaki możemy dziś okazać, jest milczenie, empatia i powstrzymanie się od powielania niesprawdzonych informacji. Pamiętajmy, że za każdą tragedią stoi rodzina, bliscy i przyjaciele, którzy przeżywają niewyobrażalny ból – napisała Magdalena.

Oliwia Ciesiółka ze "ŚOPW" o udziale w programie, zmianach w życiu i powrocie do Łukasza. " 

Dzień po podaniu informacji o śmierci głos zabrała również Karolina, siostra żony Grzegorza Miętusa. Jej wzruszający wpis był wyrazem bólu oraz wsparcia dla bliskich skoczka. Wspominała Grzegorza jako osobę spokojną, skromną i bardzo zaangażowaną zarówno w życie rodzinne, jak i sportową pasję.

Grzesiu… Nie potrafię pogodzić się z tym, że już cię nie ma - czytamy. Tak trudno uwierzyć, że już nigdy nie usiądziemy razem przy stole. Że nie będzie naszych wieczornych rozmów, wspólnego śmiechu i Twojego charakterystycznego spokoju, który udzielał się wszystkim dookoła. Byłeś człowiekiem, przy którym po prostu dobrze się było. Nie musiałeś mówić wiele - sama Twoja obecność dawała poczucie, że wszystko jest na swoim miejscu. Będę pamiętać Cię zawsze uśmiechniętego. Dobrego. Skromnego. Oddanego temu, co kochałeś. Skoki narciarskie były Twoją pasją, ale jeszcze większym darem było to, jak potrafiłeś tą pasją zapalać młodych ludzi.

Karolina zobowiązała się do wspierania dzieci zmarłego, publikując także pożegnanie w imieniu swojego syna, dla którego Miętus był ojcem chrzestnym.

Dla wielu byłeś trenerem, dla mnie szwagrem, a dla Mieszka ukochanym ojcem chrzestnym. Byłeś wspaniałym mężem mojej siostry i najcudowniejszym tatą dla swoich chłopców - dodała na koniec.

Wspomnienia ze sportowej kariery Grzegorza Miętusa

Grzegorz Miętus był uważany za jeden z większych talentów swojego pokolenia w polskich skokach narciarskich. Swoją karierę sportową rozpoczął bardzo wcześnie i już w 2009 r. sięgnął po brązowy medal mistrzostw świata juniorów drużynowo, wspólnie z Maciejem Kotem, Jakubem Kotem i Andrzejem Zapotocznym. W następnym sezonie zadebiutował w Pucharze Świata w Zakopanem, a pierwsze punkty zdobył w Klingenthal. Najwyższe miejsce na tym poziomie - 20. - wywalczył w Willingen.

Zawodową karierę zakończył jako 23-latek, jednak pozostał aktywny w środowisku sportowym. Pełnił rolę trenera w Polskim Związku Narciarskim oraz AZS Zakopane, a w ostatnich latach pracował z kadrą juniorów, gdzie swoją wiedzę przekazywał młodszym adeptom tej dyscypliny.

Pożegnanie Grzegorza Miętusa i reakcje środowiska sportowego

Wieści o śmierci Grzegorza Miętusa potwierdził oficjalnie Polski Związek Narciarski. Wśród licznych głosów żalu szczególnie wybrzmiało pożegnanie ze strony Macieja Kota, z którym Miętus miał okazję rywalizować i współpracować.

Spoczywaj w pokoju… – napisał Maciej Kot, zamieszczając wspólne zdjęcie z czasów występów w Wagraf Team.

Okoliczności śmierci Miętusa nie zostały ujawnione. Rodzina i przyjaciele proszą o okazanie zrozumienia i powstrzymanie się od publicznych spekulacji.

Grzegorz Miętus
Grzegorz Miętus © Instagram
Grzegorz Miętus
Grzegorz Miętus z żoną © Instagram
Grzegorz Miętus
Grzegorz Miętus z żoną © Instagram
Grzegorz Miętus
Grzegorz Miętus © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą