Borys Szyc po dłuższej nieobecności zagościł na wielkim ekranie. Aktor zagrał w trzeciej części Listów do M., gdzie do odegrania miał kilka efektownych, wręcz kaskaderskich scen. W rozmowie dla WP przyznał, że niechętnie korzystał z pomocy kaskadera-dublera.
Szyc reklamuje "Listy do M. 3": "Korzystaliśmy z pomocy kaskadera. Jest pół na pół!"
"Miałem chęci i prosiłem, żeby to wszystko robić samemu, ale ubezpieczanie"... Pójdziecie do kina?