Tak zmieniły się aktorki z filmu "Druhny". Po 15 LATACH spotkały się na Oscarach. Poznajecie? (FOTO)
Melissa McCarthy, Kristen Wiig, Rose Byrne, Ellie Kemper oraz Maya Rudolph pojawiły się razem na scenie podczas Oscarów 2026. Obsada "Druhen" wręczyła nagrodę w kategorii Najlepsza muzyka oryginalna.
Komedia "Druhny" 15 lat temu była gigantycznym hitem w kinach na całym świecie. Film bił rekordy box office, zarabiając 289 mln dolarów, podczas gdy budżet filmu wynosił "ledwie" 32,5 mln dolarów. Aktorki Melissa McCarthy, Kristen Wiig, Rose Byrne, Ellie Kemper oraz Maya Rudolph, które wcieliły się w główne role ikonicznej komedii, doczekały się spektakularnego reunionu - i to nie byle gdzie, a na gali Oscarów 2026.
Obsada "Druhen" dostąpiła zaszczytu wręczenia statuetki w kategorii Najlepsza muzyka oryginalna, która ostatecznie powędrowała do filmu "Grzesznicy" z Michaelem B. Jordanem w roli głównej.
Jesteśmy bardzo szczęśliwe, że możemy być tu razem dziś wieczorem. Nie mogę uwierzyć, że minęło 15 lat. Nie znamy się na liczbach, ale za kulisami zorientowaliśmy się, że nasz film nakręcili w 1883 roku!
Działo się za kulisami Oscarów. Wielka gwiazda zrobiła awanturę
Obsada filmu "Druhny" zjednoczona po 15 latach. Żartują z upływu czasu
Aktorki podczas swego występu odczytały listy, które podobno otrzymały od kolegów i koleżanek po fachu. Wśród gagów najczęściej powtarzały się te dotyczące wytykania wieku.
Och, to dziwne. No cóż, mój brzmi tak: "Po pierwsze, panie wyglądają dziś wieczorem niezwykle pięknie" - dziękuję. "Starzejecie się bardzo dobrze". Podpisano: Stellan Skarsgård
Kolejną notkę odczytała Melissa McCarthy, która nie omieszkała skrytykować pisma Skarsgårda.
Muszę przyznać, że moja jest prawie nieczytelna. Pismo jest naprawdę okropne. Tu jest napisane: "Cześć, jestem ze Stellanem Skarsgårdem i piszę wam osobny liścik. Zgadzam się też, że panie wyglądają promiennie. Wszystko, co zrobiłyście ze swoimi twarzami, jest bardzo gustowne. Z poważaniem, Elle Fanning". Czekaj, czekaj, jest coś więcej. Jest napisane: "Żartuję. To znowu ja, Stellan Skarsgård".
Na sam koniec "druhny" usłyszały, że... przynudzają.
Długo gadacie. Ten fragment mógłby być o wiele krótszy. To naprawdę się ciągnie w nieskończoność. Nie mówicie nawet o wynikach. To wszystko. Kocham was bardzo, Benicio Del Toro. Albo dla tych z was, którzy nie chcą uczyć się hiszpańskiego - Benedykt od Byka.
Co sądzicie o prezencji aktorek z "Druhen"? Czy one też należą do tych, które starzeją się jak wino?