Dramat Sandry Kubickiej: "Mojemu partnerowi chcą wysłać paczkę PR-ową, mundialową. Nie mi, jemu. Żeby mnie dobić"
Trwają mistrzostwa świata 2026, co dla jednych jest prawdziwym świętem, a dla innych - trochę mniej. Sandra Kubicka na przykład słucha o tym cały czas, czym podzieliła się z instagramową publiką. "Przez ostatnie dni widzicie moje męki mundialowe".
Wygląda na to, że w życiu uczuciowym Sandry Kubickiej znów wyszło słońce. Po rozstaniu jej nowym obiektem westchnień został Adam Zaorski, zamożny przedsiębiorca związany z branżą technologiczną. Już nawet pokazują się razem na Instagramie, ale na razie Sandra taktycznie ukrywa twarz ukochanego.
Mundialowy dramat Sandry Kubickiej
Rozkwit nowej miłości Sandry przypadł akurat na mistrzostwa świata w piłce nożnej, które śledzą miliony na całym świecie. Tak się jednak złożyło, że mundial nie jest w sferze jej zainteresowań, ale stara się nie zrażać ze względu na nowego ukochanego. Nie ma natomiast tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo mogła na przykład podziwiać niezaprzeczalny talent Shakiry, a to już coś.
Gdy on cały weekend opowiada ci o historii mundialu i geniuszu Messiego, a ty z całego wykładu wyniosłaś jedno: to był kolejny świetny występ Shakiry
Tak Wersow, Wieniawa i Kubicka wyglądały 10 lat temu. Poznajecie?
Na tym nie koniec, bo "dramat" Sandry trwa. Na InstaStories opublikowała kolejne nagranie, w którym z nutką humorku odniosła się do sprawy nieco szerzej. Okazuje się, że ktoś chce nagrodzić Adama za jego mundialowe zaangażowanie, a jej - przynajmniej na razie - niestety nie. Ale kto wie, może najlepsze dopiero przed nią.
Już tak 5 minut tu siedzę i tak kiwam głową po prostu, bo słów mi brak. Przez ostatnie dni widzicie moje męki mundialowe. W weekend, jak byłam taka mega zmęczona, chciałam obejrzeć sobie jakąś głupotkę, musiałam siedzieć i oglądać historię mundialu i geniusz Messiego. Codziennie słucham komu kibicujemy, dlaczego im kibicujemy. Ja nie wiem nawet kto gra, ale kibicujemy. I żeby podsumować te męki, dostałam właśnie maila, że mojemu partnerowi chcą wysłać paczkę PR-ową, mundialową. Nie mi, jemu. Żeby mnie dobić. Gdzie tu jest sprawiedliwość?
Myślicie, że jeszcze się przekona do mundialu?