Brooklyn Beckham wykorzystuje konflikt z rodziną w reklamie i wbija im szpilę. "DESPERAT"

Brooklyn Beckham w konflikcie na linii on kontra Victoria i David zdaje się sromotnie przegrywać. Rodzinna drama ciągnie się od stycznia i choć Seniorzy wielokrotnie próbowali wyciągać do syna rękę na zgodę, on uparcie rozejmu odmawia. Tym razem Brooklyn wystąpił w reklamie, w której "subtelnie" uderza w rodziców. Bezczelny?

ddddBrooklyn Beckham wali w rodziców
Źródło zdjęć: © Getty Images, Instagram

Brooklyn Beckham od stycznia oficjalnie jest na wojennej ścieżce z Victorią i Davidem, a także ze swoimi braćmi, Romeo i Cruzem, którzy jednoznacznie opowiedzieli się po stronie rodziców. W uniwersum Beckhamów przez ten czas wydarzyło się naprawdę dużo: od oskarżeń o zepsucie wesela i rzekomo niestosowne tańce Spicetki przez usuwanie tatuaży związanych z poszczególnymi członkami familii. W konflikt włączyli się wszyscy święci: była dziewczyna Brooklyna, weselny DJ, eksasystentka Beckhamów i domniemana kochanka Davida. Publicznie znane fakty przedstawiają się natomiast w sposób następujący: 27-letni Beckham Junior zerwał kontakty z rodziną, która mimo wszystko próbuje go odzyskać i przywrócić na swe łono. Po którym jego wyskoku DavidVictoria w końcu powiedzą "stop"?

Tym razem Brooklynowi udało się wywołać kontrowersje za sprawą... reklamy serwisu dostawczego. Internauci dopatrzyli się w filmie aluzji do konfliktu między 27-latkiem a jego najbliższymi.

Pewnie zastanawiacie się, dlaczego oglądam Mistrzostwa Świata FIFA 2026 z domu... To długa historia

- mówi Brooklyn w wideo. 

Biorąc pod uwagę, że jego tata jest legendarnym piłkarzem... Chamsko? Na końcu klipu pojawia się napis: "To skomplikowane. Więcej wkrótce", co sugeruje, że kampania będzie mieć ciąg dalszy.

Brooklyn Beckham uderza w rodziców! O co ich oskarża?

Brooklyn Beckham dogryza rodzicom w reklamie serwisu dostawczego

Reklama pojawiła się w czasie, gdy media od miesięcy donoszą o napiętych relacjach między Brooklynem a jego rodzicami, Davidem i Victorią Beckhamami. Celebryta podobno odrzucił już kilka prób pojednania z rodziną. W reklamie uwagę zwróciło jednak nie tylko to, co gwiazdor powiedział, ale również rekwizyty, jakie wykorzystał. Choć Brooklyn posiada warty około 250 tys. funtów zegarek Patek Philippe Nautilus, który otrzymał od ojca, celowo (?) kładzie na stole inny czasomierz. W kadrze pojawia się także stos nieotwartych listów, co część obserwatorów odczytała jako aluzję do odrzucenia kontaktu z rodziną. Daily Mail informuje, że znajomi Beckhamów byli zaskoczeni formą reklamy.

Zrobienie reklamy opartej na rozłamie z rodziną, jakby to był żart, podczas gdy oni są zdruzgotani, siostra i dziadkowie niepocieszeni, jest szokujące. Zwłaszcza ze strony kogoś, kto twierdzi, że pragnie spokoju i prywatności

- opowiada gorzko źródło. 

Sam film Brooklyna nie spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem. W komentarzach pod postem czytamy praktycznie wyłącznie krytykę.

Jesteś w domu, bo rozwiodłeś się ze swoją rodziną?; Uwielbiam to: dostał robotę, bo jest synem Beckhama, a jednocześnie oczernia go w tej reklamie; Dlaczego miałby używać DoorDash? Przecież jest perfekcyjnie zdolny do przygotowania jałowego jedzenia samodzielnie; Desperat; Wydajesz się bardzo szczęśliwy, czerpiąc korzyści z rodzinnego nazwiska; Twoja żona ci płaci, żebyś siedział w domu; Przypomina mi księcia Harry'ego - czytamy.

Myślicie, że Brooklyn jeszcze dogada się z rodziną?

Brooklyn Beckham, David Beckham i Victoria Beckham, 2018
Brooklyn Beckham, David Beckham i Victoria Beckham, 2018 © Getty Images | Samir Hussein
Brooklyn Beckham
Brooklyn Beckham © Instagram
Nicola Peltz i Brooklyn Beckham
Nicola Peltz i Brooklyn Beckham © Instagram
Nicola Peltz i Brooklyn Beckham
Nicola Peltz i Brooklyn Beckham © Instagram
Nicola Peltz i Brooklyn Beckham
Nicola Peltz i Brooklyn Beckham © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą