Nowa drama u Beckhamów: Przedstawiciele Brooklyna sugerują, że wizyta jego siostry była USTAWKĄ. Co na to ich rodzice? "Harper ROZPACZLIWIE tęskni"
Córka Davida i Victorii Beckhamów została wysłana do najstarszego brata w celu załagodzenia rodzinnego sporu? Tak sugerują osoby z otoczenia Brooklyna, które posądzają ich rodziców o granie pod publiczkę na emocjach Harper. Przeciwna strona całkowicie odpiera te zarzuty.
Brooklyn Beckham już od miesięcy nie utrzymuje kontaktu ze swoimi wpływowymi rodzicami. Zaczęło się od nieobecności na pokazie kolekcji autorstwa Victorii, którą szybko wytłumaczono odbywającą się w tym samym czasie... promocją jego autorskich sosów. Kiedy jednak zabrakło go na okrągłych urodzinach ojca, oczywistym było, że ich rodzinna sielanka, jaką kreowali w mediach społecznościowych, prawdopodobnie dobiegła końca.
27-latek pozostawał głuchy na apele rodziców, ich publiczne wyznania miłości i wyciąganie ręki na zgodę. Miał świadomość, że kryje się za tym definitywne zerwanie kontaktów z żoną, z którą kilka miesięcy wcześniej odnowił przysięgę małżeńską. Milczenie Brooklyna wyraża więcej niż tysiąc słów. Rykoszetem na osłabieniu jego relacji z Davidem i Victorią oberwała najmłodsza przedstawicielka gwiazdorskiej familii, Harper Seven.
Brooklyn Beckham uderza w rodziców! O co ich oskarża?
Victoria i David Beckhamowie wysłali córkę na specjalną misję?
W miniony piątek 14-latka pojawiła się przed domem najstarszego brata w Beverly Hills z odręcznie napisanym listem. Nie myślcie jednak, że Brooklyn wypatrzył ją przez wizjer i celowo unikał konfrontacji z siostrzyczką. W tym samym czasie trenował bieganie w Nowym Jorku, o czym miała świadczyć udostępniona przez niego później relacja.
Osoby z otoczenia mężczyzny i jego żony Nicoli Peltz dały do zrozumienia, że okoliczności wizyty Harper budzą spore wątpliwości. Publicznie posądzają Davida i Victorię o zaaranżowanie spotkania na potrzeby mediów.
Sam fakt, że fotografowie byli na miejscu w chwili dostarczenia listu, mówi sam za siebie. To było ustawione pod kamery
Na odpowiedź ze strony Beckhamów nie trzeba było długo czekać. Ich przedstawiciele próbowali uderzyć w czułą strunę.
To niewiarygodnie smutne, że ten okropny zarzut kieruje się w stronę niewinnej młodej dziewczyny, która po prostu rozpaczliwie tęskni za bratem. Wymyślanie takiego oskarżenia jest naprawdę niepotrzebne
Głowa rodziny, która tego dnia odsłoniła swoją gwiazdę na hollywoodzkim Walk of Fame, unikała rozmów o rodzinnym sporze. W nawiązaniu do pytania jednego z dziennikarzy David odpowiedział, że jest to "jedyna rzecz, o której nie chce rozmawiać".
Wierzycie, że zobaczymy ich jeszcze razem na wspólnej fotografii?