Powrót Mandaryny i Michała Wiśniewskiego po ponad 20 latach rozłąki jest bezsprzecznie najgłośniejszym wydarzeniem tegorocznych wakacji w rodzimym show-biznesie. Gdyby jednak wcześniej afiszowali się ze swoim odbudowanym związkiem, prawdopodobnie już od stycznia moglibyśmy opisywać ich romantyczne schadzki i wspólne wywiady w telewizji. Tak przynajmniej twierdzi Pola Wiśniewska, aktualna żona czerwonowłosego artysty, która ponoć już pół roku przed ich oficjalnym rozstaniem dowiedziała się o jego małżeńskiej zdradzie.
Uwaga mediów naturalnie przekierowała się też na najstarsze dzieci lidera Ich Troje. Xavier, który niedawno obchodził 24. urodziny, przyznał w jednym z wywiadów, że byli zszokowani z siostrą, kiedy rodzice powiadomili ich o powrocie do siebie. Teraz na spytki wziął go Mateusz Szymkowiak, poświęcając sporą część rozmowy funkcjonowaniu w tak rozbudowanym patchworku.
WIDEOZapytaliśmy Polaków o powrót Michała Wiśniewskiego do Mandaryny. "Ile ma żon, jego problem"
Syn Wiśniewskich zawsze dogadywał się z przyrodnimi braćmi i siostrami
W wywiadzie dla portalu Świat Gwiazd młody Wiśniewski opowiedział o życiu na dwa domy. Podzielił się ważnym spostrzeżeniem, że "mój dom jest tam, gdzie są moi bliscy". Następnie usłyszał pytanie o relacje z pięciorgiem, a właściwie sześciorgiem rodzeństwa. Jak spostrzegł, traktuje Maksymiliana, czyli 20-letniego syna Dominiki Tajner, jak swojego brata.
Naszym rodzicom i Ani - zobaczymy jak będzie z Polą - udało nam się faktycznie całkiem zgrany ten patchwork stworzyć. Jesteśmy teraz dorośli, więc każdy poszedł trochę w swoją stronę, natomiast te wspomnienia gdzie spotykaliśmy się z Eti, Vivi, Maksem i rozrabialiśmy, to są bardzo fajne dla mnie wspomnienia, więc chyba im się to udało.
Xavier zażartował, że nie spodziewa się już poszerzenia tego grona. Na pytanie prowadzącego, czy chciałby w przyszłości stworzyć tak dużą rodzinę, odpowiedział, że póki co zamierza "zbudować solidny fundament pod to, żeby nie martwić się o wiele rzeczy". Podkreślił jednak, że Michał Wiśniewski zawsze stwarzał wśród nich poczucie jedności i nigdy nie faworyzował żadnej ze swoich pociech.
ZOBACZ TEŻ: Publiczna spowiedź Michała Wiśniewskiego: "Najbardziej jestem dumny z tego, że jestem DZIECIOROBEM"