Tanya Roberts nie żyje. Ujawniono przyczynę śmierci aktorki

Menedżer Tanyi Roberts, która zmarła zaledwie kilka godzin po tym, jak zdementowano jej zgon, wyjawił szczegóły śmierci 65-latki.

RobertsPodano przyczynę śmierci Tanyi Roberts
Źródło zdjęć: © Getty Images
Witek

Śmierć Tanyi Roberts wywołała niemałe zamieszanie w mediach. O tym, że znana głównie dzięki roli dziewczyny Jamesa Bonda i występów w serialu Aniołki Charliego aktorka nie żyje, zagraniczne tabloidy poinformowały w poniedziałek.

Jak się jednak okazało kilkanaście godzin po informacji o odejściu Roberts z tego świata, wiadomość ta była przedwczesna. Gdy menedżer 65-latki, Mike Pingel poinformował, że Tanya nie żyje, ta leżała jeszcze na intensywnej terapii. Błąd miał być wynikiem nieporozumienia, do którego doszło między rozmawiającymi ze sobą menedżerem gwiazdy i jej partnerem. Zmylić Pingela miało to, że Lance O'Brien powiedział mu przez telefon, że "pożegnał się z Tanyą".

Ostatecznie we wtorek po południu serwis TMZ podał, że Roberts zmarła w poniedziałek w nocy - kilkanaście godzin po tym, jak media podały nieprawdziwą wówczas informację o jej śmierci.

W rozmowie z Metro menedżer aktorki zdradził, że przyczyną jej śmierci było "zakażenie układu moczowego, które rozprzestrzeniło się na jej nerki, woreczek żółciowy, wątrobę, a następnie dostało się do krwiobiegu".

Przypomnijmy, że początkowo podawano jedynie, że Tanya zemdlała podczas spaceru z psami w pobliżu swojego domu na wzgórzach Hollywood.

Tanya Roberts
Tanya Roberts © Getty Images
Tanya Roberts
Tanya Roberts © Getty Images
Tanya Roberts
Tanya Roberts i Roger Moore © Getty Images
Tanya Roberts
Tanya Roberts © Getty Images
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą