Tomasz Komenda zostawił po sobie miliony i TRZY MIESZKANIA. Nie zapisał ich dla syna. Rodzina walczyła o majątek w sądzie
W sobotę 21 lutego mijają dwa lata od śmierci Tomasza Komendy. Mężczyzna, który niesłusznie spędził 18 lat w więzieniu za zbrodnię, której nie dokonał, cieszył się wolnością przez niecałe 6 lat. Oto co stało się z jego majątkiem.
Historia Tomasza Komendy budziła w narodzie ogromne emocje. Mężczyzna niesłusznie skazany za gwałt i morderstwo, których nie dokonał, spędził za kratkami większość dorosłego życia. W marcu 2018 roku wyszedł na wolność, a za tak szokującą pomyłkę wywalczył gigantyczne zadośćuczynienie - blisko 13 milionów złotych.
Zobacz też: Tomasz Komenda dostał rekordowe odszkodowanie. Oto, w co zainwestował 13 MILIONÓW ZŁOTYCH
Co stało się z majątkiem Tomasza Komendy?
Ostatecznie Komenda cieszył się wolnością niespełna 6 lat, gdyż odszedł 21 lutego 2024 roku w wieku zaledwie 46 lat. Powodem była choroba nowotworowa płuc. Po jego śmierci ruszyła sprawa spadkowa, a media informowały, że bliscy spierają się przed sądem o majątek mężczyzny.
Siedział 18 lat za gwałt i zabójstwo 15-latki
Co ciekawe, część majątku Komendy nie została ujęta w spadku. Niedługo przed śmiercią Tomasz kupił trzy mieszkania w centrum Wrocławia i spisał z najstarszym bratem tzw. umowę dożywocia. Gerard miał się nim opiekować do końca życia i wyprawić mu pogrzeb, a po śmierci nieruchomości trafiły w jego ręce niezależnie od kwestii spadkowych.
Kwestia testamentu rozgrywa się natomiast za zamkniętymi drzwiami, więc nie jest jasne, komu Komenda zapisał resztę majątku i jak go podzielił. "Fakt" donosił natomiast, jakoby Tomasz nie uwzględnił w nim syna, który ustawowo odziedziczyłby wszystko po jego śmierci. W listopadzie 2024 roku przed sądem stawili się matka Komendy i jej syn, którzy są skłóceni z Gerardem. Uczestnikami rozprawy ponoć targały silne emocje.
Małoletniego Filipa Komendę reprezentuje przed sądem z kolei Anna Walter, jego mama. W czerwcu 2025 roku była partnerka Tomasza założyła zbiórkę i wspominała, że "została z bólem, dziećmi, długami, własnymi problemami zdrowotnymi i ogromnym lękiem o jutro". Wskazywała, że jest obecnie w bardzo trudnej sytuacji materialnej.