Transpłciowa córka Elona Muska żali się na dorastanie w luksusach: "Bogactwo WYPACZA człowieka"
Gdy osiągnęła pełnoletność, Vivian Wilson zerwała wszelkie więzy z ojcem Elonem Muskiem. W najnowszym wywiadzie modelka opisuje swoje "izolujące" dzieciństwo w świecie bogactwa i luksusu, które odrzuciła.
Vivian Wilson zyskuje coraz większy rozgłos w świecie mody. Jej unikalny styl i charyzma przyciągają uwagę mediów i społeczeństwa, dzięki czemu jej rozpoznawalność wciąż rośnie. 21-latka robi swoje i nie przejmuje się krytycznymi głosami, według których robi karierę na plecach ojca, z którym pogrążona jest w konflikcie.
Mimo że jest córką jednego z najbogatszych ludzi na świecie, Vivian stara się znaleźć własną drogę, samodzielnie budując swoją karierę. Zdecydowała się na zmianę nazwiska, co jasno symbolizowało jej chęć odcięcia się od Elona Muska. Amerykanka podkreśla także swoją niezależność finansową, nie korzystając z majątku ojca.
Julia Wieniawa przyłapana na mieście z piłkarzem! Nie jest Polakiem
W najnowszym wywiadzie, który ukazał się w magazynie "Cosmopolitan", córka Elona Muska otwarcie dzieli się doświadczeniami ze swojego - jak to sama określiła - "izolującego" dzieciństwa. Modelka opowiada o życiu w "ekstremalnym bogactwie" i powodach, dla których postanowiła odrzucić ten świat.
Vivian Wilson opowiada o życiu w świecie luksusu
Od najmłodszych lat Vivian Wilson była otoczona luksusem, co, jak przyznaje, było dla niej "dziwnym i izolującym” doświadczeniem.
Wyższe sfery mają swoje prywatne szkoły, kręgi towarzyskie i inne - wspomina Vivian. Dodaje, że od małego postrzegała to jako "trochę obciachowe".
Vivian zauważyła w tym środowisku "stopień odcięcia od rzeczywistości", wynikający z posiadania bogactwa. Wspomina, jak widok bezdomności budził w niej oburzenie i przygnębienie, co często było traktowane jako dramatyzowanie przez jej otoczenie. Vivian krytycznie odnosiła się do wpływu ogromnego bogactwa na ludzi, wyraźnie nawiązując do swojego ojca, którego majątek szacuje się na 798 miliardów dolarów.
Absolutnie tak – odpowiada, zapytana o to, czy bogactwo wypacza człowieka. Widziałam to na własne oczy. To cię zmieni, a pragnienie władzy deprawuje ludzi od wewnątrz. To karykaturalne. Osiągnięcie tego i pragnienie więcej to niekończący się cykl chciwości i obżarstwa, gdzie nic nie wystarcza i człowiek popada w obłęd. To zmienia człowieka. A to, szczerze mówiąc, jeden z moich największych lęków.
Wiem też, że byłam bogatym dzieckiem. Nie powinnam nikomu wygłaszać wykładów na temat materializmu – dodała na koniec.