Trojanowska o Kotulance: "Dzwonimy do niej, ale nie odbiera. Agnieszko, jeśli nas słuchasz, odbieraj!"

"Ona chyba sobie nie życzy z nami kontaktu" - przyznaje Izabela. "Przeczekajmy. Może stanie się jakiś cud".

Mija już półtora roku, od kiedy producenci Klanu odesłali Agnieszkę Kotulankę na przymusowy urlop. Oficjalnie miała go wykorzystać na uporanie się ze "sprawami zdrowotnymi", ale wszyscy wiedzieli, że chodzi o alkoholizm. Poprawy nie ma żadnej, a jak donoszą tabloidy, Kotulanka przepiła oszczędności, wyprzedała meble i nie przyjmuje żadnych darów, które zostały dla niej zebrane w pobliskiej parafii.

Jak twierdzi Izabela Trojanowska, "ekipa Klanu trzyma za Kotulankę bardzo mocno kciuki". Nic jednak nie wskazuje na to, żeby to miało w czymś pomóc.

- Od czasu do czasu dzwonimy do niej. Ja osobiście też, tylko ona nie odbiera telefonów. Ona chyba sobie nie życzy z nami kontaktu. Ale jeżeli Agnieszko nas słuchasz, odbieraj. Ja wierzę w ciebie - zaapelowała do Kotulanki Trojanowska.

Każdy sobie musi pomóc. Agnieszka jest bardzo silna. Ma taki moment, tak chce. Przeczekajmy. Może stanie się jakiś cud i wróci do Klanu.

_

Obraz

_

_

Obraz

_

_

Obraz

_

_

Obraz

_

_

Obraz

_

_

Obraz

_

Źródło: WideoPortal/x-news

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą