Przebieg relacji, a zwłaszcza soczyste wypowiedzi Marcina Hakiela i Dominiki Serowskiej nie wróżą dobrze przyszłości ich związku. Tancerz wyznał publicznie, że dopuszcza do siebie myśl o jej możliwej zdradzie, z kolei matce półtorarocznego Romea jest w zasadzie wszystko jedno, czy poślubi swojego partnera, wychodząc z założenia, że "rozwody są bardzo kosztowne". Myślimy jednak, że jego portfel ucierpiałby jeszcze bardziej, gdyby spełnił jej wygórowane oczekiwania względem pierścionka zaręczynowego.
Może paradoksalnie ich niezobowiązujące podejście do kwestii wspólnego życia zbliżyło ich na dobre? Nader cierpliwy Hakiel zniósł nawet publiczne upokorzenie ze strony przyszłej żony (?), która w programie "Orzeł czy Reszka" dała mu wyraźnie do zrozumienia, że jego miejsce jest na niewygodnej kanapie w salonie. Przy okazji niemal każdej wizyty w podcastach podkreśla uroki spania bez konieczności dzielenia się kołdrą.
Jak wyglądało pierwsze spotkanie Serowskiej z dziećmi Hakiela? Dominika ujawnia: "Hela lubi ze mną rozmawiać"
Dominika Serowska otworzyła się na temat życia intymnego
Będąca przy nadziei kobieta pojawiła się w internetowym programie "Party u Simony". Jak przyznała, liczy na "zamknięcie fabryki", określając w ten sposób poprzednią i wciąż trwającą ciążę. Jako "ambasadorka" spania w samotności znów odniosła się do tematu wyganiania partnera z sypialni.
Do mnie tyle dziewczyn pisze, że one marzą o tym, żeby spać same, albo że chciałyby, ale partner coś tam... To nie jest jakaś wielka fanaberia. Po prostu niektórzy lepiej się wysypiają jak śpią sami.
Dominika Serowska przyznała, że szczerze rozbawił ją komentarz pod jednym ze zdjęć, w którym jedna z internautek wytknęła, że "nie śpią razem, a mają kolejne dziecko". Zwróciła się bezpośrednio do autorki wpisu, tłumacząc złożoność tego procesu.
No właśnie, kochana, muszę ci powiedzieć, że jedno drugiemu nie przeszkadza. To jest zabawne, że ludzie nie odróżniają seksu od snu, ale ja uważam, że to jest potrzebne, żeby odpocząć samemu.
I wszystko jasne?