TYLKO NA PUDELKU: Dzień przed Oscarami Sean Penn pojawił się w Warszawie. Gdzie spędził sobotni wieczór?
Nieobecność Seana Penna na gali wręczenia Oscarów wywołała falę spekulacji. Jak donosi "The New York Times", aktor w tym czasie "wybrał Ukrainę". Pudelek ustalił natomiast, że w sobotę wieczorem aktor przebywał w jednej z warszawskich restauracji. "Wizyta miała charakter prywatny" - słyszymy.
Za nami jedno z najważniejszych wydarzeń w świecie kina. W nocy z 15 na 16 marca oczy całego świata były zwrócone na słynne Dolby Theatre w Los Angeles, gdzie po czerwonym dywanie przemaszerowały największe gwiazdy. Wśród nich zabrakło jednak zdobywcy Oscara w kategorii "najlepszy aktor drugoplanowy" - Seana Penna, nagrodzonego za rolę w filmie "Jedna bitwa po drugiej".
Sean Penn nie mógł być dzisiaj z nami albo nie chciał, więc odbiorę nagrodę w jego imieniu
Działo się za kulisami Oscarów. Wielka gwiazda zrobiła awanturę
Nieobecność Seana Penna podczas niedzielnej gali Oscarów wzbudziła spore zainteresowanie mediów. "The New York Times" ustalił, że powodem była zagraniczna podróż - miał on po raz kolejny odwiedzić Ukrainę. Gazeta zaznaczyła jednak, że nie podano, co dokładnie aktor miał tam robić ani w której części kraju się pojawił.
Wybrał Ukrainę, a nie Oscary
Sean Penn był w Warszawie. Wiemy, gdzie dokładnie
Jak ustalił Pudelek, w sobotę wieczorem Sean Penn był widziany w warszawskiej restauracji The Alchemist Grill & Cocktail, która słynie z kuchni międzynarodowej i kładzie nacisk na... wyśmienitą wołowinę. Skontaktowaliśmy się z lokalem, jednak usłyszeliśmy od jednego z pracowników, że wizyta miała charakter prywatny, a sam aktor poprosił obsługę, by nie ujawniać tego faktu.
Zależało mu na zachowaniu prywatności
Przypominamy, że krótko po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji kancelaria prezydenta Wołodymyra Zełenskiego poinformowała, że Sean Penn przyjechał do Kijowa, by dokumentować wydarzenia w kraju i pokazać światu prawdę o agresji Rosji. Efektem jego pracy był film dokumentalny "Superpower".