TYLKO NA PUDELKU: Maryla Rodowicz chce pojednać się z Krystyną Prońko. "Chętnie wyślę jej GOŁĄBKA POKOJU"
Maryla Rodowicz zdradziła w najnowszym wywiadzie, że "ma kosę" z Krystyną Prońko. Ta w odpowiedzi stwierdziła, że nie ma między nimi złej krwi, jednocześnie zarzucając Rodowicz "żywienie się skandalami". Królowa polskiej estrady znalazła sposób, by ocieplić ich relacje.
Na przestrzeni ponad 60 (!) lat niezwykle owocnej kariery artystycznej Maryla Rodowicz poznała zarówno legendy estrady, w tym wielu wykonawców, których nie ma już wśród nas, jak i młodych twórców stanowiących dla niej źródło niekończących się inspiracji. Kilku z nich zaprosiła do współpracy przy nowym albumie "Niech żyje bal", tworząc zupełnie nowe wersje swoich ponadczasowych hitów. Podczas wielu godzin spędzonych w studiu nagraniowym zaprzyjaźniła się m.in. z Roksaną Węgiel, zachwalając publicznie jej pracowitość, profesjonalizm, a także... półnagie kreacje.
Słynąca ze swoich barwnych i odważnych stylizacji artystka nie poddała się posylwestrowej hibernacji. Wręcz przeciwnie, ochoczo przyjęła zaproszenie do podcastu "Bliskoznaczni" tworzonego przez Katarzynę Nosowską i jej syna, Mikołaja. Wokalistka grupy Hey zapytała starszą koleżankę z branży, czy kiedykolwiek "doświadczała takich momentów, że była z kimś kosa i że raczej się omijałyście, np. na festiwalach". Maryla odpowiedziała bez chwili wahania.
Było tak i jest tak z Krysią Prońko, ale to tam mało ważne. Ważniejsze były kosy, takie szlabany od rozgłośni radiowych, wytwórni i od branży
Maryla wyznała, że zazdrości Roxie... ślubu kościelnego. "Chciałam jechać na koniu, boso, w długiej białej sukni..."
Maryla Rodowicz nie chce dłużej boczyć się na Krystynę Prońko
Konflikt wokalistek sięga 1981 r. Królowa polskiej estrady zgłosiła wówczas swój utwór "Hej, żeglujże, żeglarzu" na opolski konkurs Premier. W dniu wydarzenia otrzymała wiadomość o dyskwalifikacji piosenki ze względu na jej wcześniejszą premierę, co było niezgodne z regulaminem. Jak stwierdziła Rodowicz na łamach swojej biografii, to właśnie Krystyna Prońko doniosła na nią, informując organizatorów o wyemitowaniu kompozycji na antenie radiowej Trójki przed festiwalem.
Wypowiedź Maryli dotarła do jej muzycznej rywalki, która pokusiła się o krótki, niepozbawiony złośliwości komentarz.
Jeśli pani Maryla tak uważa, to pewnie dla niej jest, dla mnie nie. (...) Jeśli pani Maryla żywi się skandalami, to jej prywatna sprawa
Pudelek postanowił więc skontaktować się z Marylą Rodowicz, aby odniosła się do zarzutów Krystyny Prońko. Okazuje się, że ma już nawet pomysł, w jaki sposób załagodzić ich napięte stosunki.
Nie wydaje mi się, żebym żywiła się skandalami. Bardzo cenię Krystynę Prońko i chętnie wyślę jej gołąbka pokoju
Myślicie, że wkrótce padną sobie w objęcia? Nasz rodzimy show-biznes widział już nie takie przypadki.