TYLKO NA PUDELKU: Wiemy, dlaczego Helena Englert zrezygnowała z udziału w "Tańcu z gwiazdami"! "Chciała uniknąć skandalu"
Helena Englert miała być uczestniczką nadchodzącej edycji "Tańca z gwiazdami". Mimo zaawansowanych negocjacji, tak się nie stanie. Dowiedzieliśmy się, co poszło nie tak.
W 31 (!) edycji programu "Taniec z gwiazdami" pojawi się na parkiecie m.in. Mateusz Pawłowski, czyli Kacperek z "Rodzinki.pl" i Małgorzata Potocka znana m.in. z serialu "Gang zielonej rękawiczki", "Barw szczęścia" czy "Matki, żony i kochanki". Mało brakowało, a w tym gronie znalazłaby się też córka Beaty Ścibakówny i Jana Englerta. Edwardowi Miszczakowi bardzo zależało na jej udziale.
Możliwe przecież, że dzięki niej udałoby ściągnąć jej rodziców na widownię czy do filmików promocyjnych, które są emitowane przed występami. A może nawet do odcinka rodzinnego? Jej udział stwarza wiele ciekawych rozwiązań. Na pewno by się o tym mówiło - mówił w październiku nasz informator. Ponoć za odcinek mogłaby liczyć na gażę między 10 a 15 tys. zł. I o ile to ją zadowalało, musiała zrezygnować z mocno prozaicznego powodu.
Kto wystąpi w nowej edycji "Tańca z Gwiazdami"?
Tym razem na drodze Heleny Englert stanęła praca w teatrze. Dawno ustalonych terminów spektakli nie udało się pogodzić z kalendarzem show.
Gra w Narodowym w "Hamlecie" i ma od dawna zaplanowane spektakle na niedziele, czyli wtedy, kiedy jest "Taniec z gwiazdami". Nijak nie dało się tego odwołać czy przesunąć, bo już na jeden z marcowych terminów bilety są sprzedane - tłumaczy nasz informator.
Córka aktorskiej pary ze wszystkich sił chciała uniknąć skandalu, jaki przed laty wywołała Grażyna Szapołowska w teatrze pod rządami Jana Englerta. Chodzi o to, że zamiast zagrać "Tango", aktorka zdecydowała się w 2011 roku zasiąść w jury "Bitwy na głosy". Po tym straciła etat w teatrze i z Englertem spotykała się przez jakiś czas w sądzie.
Helena nauczona doświadczeniem wie, że co by się nie działo, to spektakl to świętość. Ubolewała, że musi odmówić produkcji "Tańca z gwiazdami", która ją mocno kusiła. Udział w tym programie ją mocno ekscytował, bo miała super pomysł na siebie i występy - dodaje informator Pudelka.
Jak udało nam się dowiedzieć, produkcja prowadzi też rekrutację do jesiennej edycji. Helena Englert ma ponoć nadzieję, że wtedy terminy w teatrze nie staną już jej na drodze. Sama zainteresowana zabrała już głos w sprawie swojego ewentualnego udziału w programie.
Ja tam kiedyś pójdę. Nie, nie teraz. Totalnie nie pójdę tam teraz. Jest to totalnie oficjalna informacja, że nie idę teraz do "Tańca z Gwiazdami", ale kiedyś to zrobię z tej samej przyczyny, z której zrobiła to Vanessa (Aleksander, przyp. red.), czyli żeby wygrać, bo mam za mało pieniędzy i koniecznie... Nie no, żartuję... Ja się na tym programie wychowałam, od najmłodszych lat, jak pary tańczyły w "Tańcu z Gwiazdami", to ja tańczyłam przed telewizorem i się moja babcia darła, że zasłaniam, więc w ogóle nie ma opcji, że ja tam nie pójdę - mówiła w wywiadzie dla Karola Paciorka.
Żałujecie, że nie zobaczymy jej w najbliższej edycji?