Burza po stylizacji Małgorzaty Rozenek z "pigmentem z pyłu z ghańskich skał". "To nic innego jak PRZYWŁASZCZENIE KULTUROWE"
Małgorzata Rozenek pomaszerowała na Wielką Aukcję Charytatywną TOP Charity w kreacji nawiązującej do dziedzictwa ludu Ashanti z Ghany. Stylizacja prezenterki nie wszystkim przypadła do gustu. W komentarzach pod jej nagraniem pojawiły się zarzuty o zawłaszczenie kulturowe.
W sobotę odbyła się Wielka Aukcja Charytatywna TOP Charity, której organizatorami są Omenaa Mensah i Rafał Brzoska. Tegoroczna edycja odbyła się pod hasłem "The Magic Kingdom of Asante" i była inspirowana dziedzictwem kultury Asante. Wydarzenie przyciągnęło plejadę znanych osobistości.
Wpadła także Małgorzata Rozenek, która brylowała w kreacji utrzymanej w barwach ziemi, nawiązujących do afrykańskiego krajobrazu. Look uzupełniała złota biżuteria inspirowana tradycyjnymi ozdobami ceremonialnymi. Prezenterka zaprezentowała stylizację także w mediach społecznościowych i opisała jej poszczególne elementy. Stwierdziła, że "nosi opowieść" i wyjaśniła, w jaki sposób uzyskano barwnik do nadania materiałowi wymarzonego koloru. Okazuje się, że jest on "barwiony naturalnym pigmentem pozyskiwanym z pyłu ghańskich skał".
Rozenek o zarzutach dotyczących hejtu i alkoholu w "Królowej przetrwania"
Internauci krytycznie o stroju Małgorzaty Rozenek
W sekcji komentarzy pod postem Małgorzaty Rozenek, w którym prezenterka zaprezentowała kreację, pojawiła się lawina komentarzy. Nie wszystkim przygotowany na sobotni wieczór strój przypadł do gustu. Część internautów oskarża ją o zawłaszczenie kulturowe.
Wielkie zapożyczenie i miałka opowieść, która tak naprawdę pani nie dotyczy, opowiadanie o rzeczach, których się nie rozumie i nie doświadcza, jest bezsensownym krzykiem koloru i przebrania
Strój Małgorzaty Rozenek na balu Top Charity bez wątpienia przyciąga uwagę, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że bardziej służy budowaniu własnego wizerunku niż idei pomagania. Za kwotę, jaką kosztują podobne kreacje, można realnie wesprzeć leczenie lub rehabilitację dzieci z ciężkimi chorobami, np. DMD. W świecie prawdziwej filantropii często mówi się, że pieniądze lubią ciszę - tutaj natomiast pierwszoplanową rolę zdaje się odgrywać rozgłos i spektakl
A ja jednak uważam, że ubieranie takich kreacji jest przywłaszczeniem kulturowym i biorąc pod uwagę historię kolonialną i doświadczenia Afryki w tym kontekście nie jest na miejscu
Nikt nie czuje dyskomfortu, przebierając się w ludowe stroje i udając czarnoskórą księżniczkę? W 2026 roku?
Biali przebierają się za czarnych... niesmak
Nie dość że jest w złym guście, to absolutnie niepoprawne politycznie. Szkoda, że p. Rozenek jeszcze sobie nie przemalowała buzi. XIX wiek byłby w pełni
Z całym szacunkiem, ale - moim skromnym zdaniem - wyjątkowy strój na tę galę miałby wtedy sens, gdyby np. był zrobiony z tkanin ręcznie barwionych i "drukowanych" przez kobiety z Ghany, mają naprawdę genialne, pełne feerii barw printy! Można było wesprzeć lokalną, tzn. ghańska społeczność kobiet... A tak - hmm, wyszło, jak wyszło, trochę śmieszne, trochę straszno
Stylizację Małgorzaty Rozenek skrytykowała także Karolina Domaradzka, stylistka i krytyczka mody. Warto zaznaczyć, że choć inspiracja rodem Ashanti była motywem przewodnim wydarzenia, nie wszyscy potraktowali to tak dosłownie. Ewa Chodakowska brylowała w zielonej sukience do ziemi z odsłoniętymi ramionami, a Barbara Kurdej-Szatan do brązowej kreacji dopasowała masywny naszyjnik. Z kolei Edyta Pazura postawiła na suknię w kolorze "brudnego" złota z rozcięciem na nodze.
Zgadzacie się?