Tymczasem w "Hotelu Paradise": Roksana zdała sobie sprawę, że zaraz finał i poszła z Bartkiem DO ŁÓŻKA. "No chodź, chodź..."
W "Hotelu Paradise" finał coraz bliżej i wszystkie znaki w raju wskazują, że Roksana idzie na całość. Choć za pierwszym razem jej relacja z Bartkiem nie wypaliła, to przy kolejnym podejściu uczestnicy nie mieli już hamulców. Fajne z nich gołąbeczki?
Problem Roksany w "Hotelu Paradise" polega na tym, że choć od pierwszego odcinka skradła ona serca widzów, to rajski bóg ma problem, żeby zesłać jej partnera idealnego. Po odprawieniu z kwitkiem większości adoratorów ostatecznie nasza barwna uczestniczka próbuje dojść do finału razem z Bartkiem.
Para ma już za sobą burzliwą relację, kiedy to dla mężczyzny główny problem stanowił młody wiek branki. Po odpadnięciu z show i powrocie do hotelu nagle jednak przestał być on kłopotem. Obecnie gołąbeczki gruchają do siebie coraz głośniej. Ile w tym jest prawdy, a ile gry przed zbliżającym się finałem? To już oceńcie sami.
Podobają się jej "faceci z własnymi firmami”. Oto złote myśli Roksany z "Hotelu Paradise"
W najnowszym odcinku poszli w końcu na całość. Zaczęło się niewinnie od smarowania pleców balsamem, co sam wspaniałomyślnie zaproponował Bartek. Mężczyzna nadgorliwie zaznacza teraz przed kamerami, że żałuje, iż wcześniej nie zbliżył się do najbarwniejszej uczestniczki.
Roksi jest bardzo ważną osobą dla mnie. [...] Żałuję, że cały czas po prostu nie byłem z nią w parze. [...] Szukałem tutaj po prostu jakiejś odpowiedniej osoby, a wychodzi na to, że ona po prostu jest tutaj odpowiednią tą osobą
Roksana i Bartek idą na całość w "Hotelu Paradise"
Nabalsamowane plecy okazały się tylko preludium do ognistych namiętności, które miały miejsce później w sypialni. Para zdecydowała się pójść na całość w łóżku. Były pocałunki, figle i nie tylko...
No chodź, chodź...
ZOBACZ TAKŻE: Roksana z "Hotelu Paradise" opowiada w "Goggleboxie", co usłyszała od babci przed programem: "Żebym NIE NASIADAŁA na kogoś"
Mimo intymnych scen Roksi ma wciąż głowę na karku i nie twierdzi, że to ten jedyny.
No jest atrakcyjny chłopak, ale nie wiem, czy bym chciała... Są tam jakieś drobne gesty ze strony Bartka, jakiś tam dotyk, za kolano złapie, obejmie mnie, przytuli... Coś tam widać z jego strony
Myślicie, że oni tak na serio?