Swoją karierę w mediach Dominika Chorosińska zaczynała jako aktorka. Z czasem jednak artystyczne uniesienia przestały jej wystarczać i posłanka postawiła na zdecydowanie głośniejszą scenę - politykę.
Zasiliła szeregi Prawa i Sprawiedliwości, szybko wyrastając na jedną z najbardziej gorliwych orędowniczek tradycyjnych wartości, wierności małżeńskiej oraz ochrony rodziny. Jej twarz firmowała nawet swego czasu kampanię pod wymownym hasłem "Wierność jest sexy". Problem w tym, że teoria w przypadku pani posłanki dość mocno rozminęła się z praktyką.
WIDEODruga ciąża ZASKOCZYŁA Dominikę Serowską! Czy w ogóle... chciała mieć kolejne dziecko?
Gdy w mediach społecznościowych pojawiają się apele Chorosińskiej o pielęgnowanie małżeńskich więzi, trudno nie cofnąć się pamięcią do roku 2006. To właśnie wtedy w jej małżeństwie rozegrał się dramat godny scenariusza brazylijskiej telenoweli. Dominika spakowała walizki, zostawiła mężowi dwójkę dzieci i odeszła do starszego o dziesięć lat reżysera oraz kompozytora, Tomasza Hynka.
Żeby mało było wrażeń, aktorka w kolorowej prasie chętnie tłumaczyła, że odejście było "krzykiem rozpaczy", a jej mąż "nie podgrzewał miłości". Owocem owego płomiennego romansu stał się syn Józef. Historia skończyła się jednak tak, jak na tradycyjny dramat przystało - po narodzinach dziecka Dominika uznała, że czas wracać do domowego ogniska. Michał Chorosiński wspaniałomyślnie wybaczył żonie skok w bok, uznał dziecko za własne (choć sam później zrehabilitował się własną "jednorazową przygodą").
Tymczasem w TV Trwam. Chorosińska z mężem dają rady małżeńskie
Uzbrojeni w tak bogate "doświadczenie", Chorosińscy postanowili podzielić się swoją receptą na małżeński sukces w TV Trwam. Z powagą wyłuszczali telewidzom, jak budować trwałe relacje. Michał zaczął ostrożnie, wrzucając do dyskusji odrobinę refleksji o dobru dzieci
Jeżeli jest źle między małżonkami, to jak może być dobrze w dalszych relacjach? Dzieci to widzą, pewnie gdzieś tam cierpią, z tego powodu tracą poczucie bezpieczeństwa, więc tutaj jest pełna zgoda co do tego, że relacje małżonków są bardzo ważne. Ale kluczowe pytanie jest, jak to zrobić?
Z odsieczą i gotową receptą natychmiast pospieszyła Dominika, włączając do zestawu duchowe i praktyczne wskazówki.
Ojciec Święty powiedział, że by trwać w małżeństwie, trzeba chodzić do komunii, a wiadomo, że przystępować do sakramentu komunii należy być wcześniej w spowiedzi, a więc dbać o swoje sumienie. I druga rzecz - mieć poczucie humoru. Często tak się zdarza, że pierwsze poważne konflikty w małżeństwie właśnie wynikają z tego, że pojawia się dziecko i jest takie, można powiedzieć, skupienie duże na dziecku
Żeby rozwiać wszelkie wątpliwości, posłanka dorzuciła jeszcze sprawdzony "patent" dla każdej młodej matki.
I każda kobieta, mama, powinna sobie taką karteczkę nad łóżeczkiem przykleić, że najważniejszym mężczyzną w moim życiu jest mąż
Zobacz także: Udawaliście kiedyś, że gadacie przez telefon, żeby kogoś spławić? Dominika Chorosińska tak. Nie udało się... (WIDEO)
Internauci komentują występ Chorosińskich w TV Trwam
Występ pary w religijnej stacji nie umknął uwadze internautów, którzy momentalnie wyczuli lekki dysonans poznawczy między tym, co państwo Chorosińscy głoszą na ekranie, a tym, jak wyglądało ich prywatne życie. W sieci natychmiast posypały się gorzkie i jednoznaczne komentarze.
Mistrzyni hipokryzji; Ideał wierności...; Co za obłuda; Nie mam nic przeciwko rozmowie o rodzinie. Ale kiedy uczestniczka audycji o 'wygrywaniu małżeństwa' to osoba, która sama publicznie mówiła o romansie i o ciąży z innym mężczyzną w czasie kryzysu małżeńskiego, trudno nie odnieść wrażenia, że przydałoby się więcej pokory, a mniej moralizowania. Odbudowa po błędach to jedno, stawianie się w roli autorytetu – to już zupełnie co innego... - czytamy pod nagraniem.
Jak widać, zdaniem widzów, przyklejenie karteczki nad łóżeczkiem może nie wystarczyć, by zamazać medialne ślady dawnych wybryków.