Udawaliście kiedyś, że gadacie przez telefon, żeby kogoś spławić? Dominika Chorosińska tak. Nie udało się... (WIDEO)
Kto w Sejmie pracuje, ten się w cyrku nie śmieje. Dominika Chorosińska na przykład udawała, że rozmawia przez telefon, aby uniknąć interakcji z dziennikarzem TVN24. Ten zrobił jej więc psikusa i po prostu do niej zadzwonił. Wyszło niezręcznie?
Praca reportera sejmowego nie zawsze należy do najprzyjemniejszych. A to czasem ktoś jest niemiły, a to trzeba zadawać trudne pytania, które przecież chyba mało kto lubi. Bywa też tak, że posłowie próbują spławić dziennikarzy, bo po prostu nie chce im się z nimi gadać. Niestety nie wszyscy robią to wystarczająco umiejętnie.
Zobacz też: Donald Tusk zaliczył POWAŻNĄ WPADKĘ w Sejmie. Kamery zrobiły zbliżenie na ekran jego telefonu (WIDEO)
Radomir Wit spłatał figla Dominice Chorosińskiej w Sejmie
Radomir Wit bywa w Sejmie regularnie i widział tam już chyba wszystko. To, że ktoś usilnie próbuje uniknąć z nim interakcji, zapewne też. Znalazł więc prosty, ale jakże sprytny sposób, żeby to sprawdzić, a na pierwszy ogień poszła Dominika Chorosińska. Gdy zobaczył, że ta z poważną miną przemyka sejmowym korytarzem z telefonem przy uchu, postanowił działać.
Przepraszam, telefon pani dzwoni. A, to pani udawała, że rozmawia?
Nie, chciałam... Próbowałam się dodzwonić
Zobacz także: Dominika Chorosińska z mężem NA RANDCE w teatrze. "Cudownie, gdy można to wszystko przeżywać we dwoje"
Bosak i Chorosińska są znani m.in. z "M jak miłość". Jak aktor ocenia jej polityczne działania? Padły ostre słowa
Jak widać, tym razem nie wyszło. Kto dzwonił? Okazuje się, że sam Radomir. A wydawałoby się, że nie można przegrać tej samej sytuacji podwójnie...
No nie, bo dzwoni teraz. Ja do pani dzwonię prawdę powiedziawszy, chciałem sprawdzić, czy pani udaje, czy nie. Bo chciałem porozmawiać.
Chorosińska miała dość nietęgą minę, ale, biorąc pod uwagę okoliczności, jest to chyba zrozumiałe...
Macie dla niej jakąś złotą radę na przyszłość?