U Andziaks afery aferami, ale dekoracje na Halloween muszą być. Wille zdobią wielkie potwory i cała masa dyń (ZDJĘCIA)
Andziaks ma za sobą trudny czas. Podczas Vlogtobera mierzyła się z aferą podatkową i sprawą ojczyma, ale nie odpuściła tradycji. Choć influencerka przyzwyczaiła fanów do ogromnego rozmachu, w tym roku swoją willę na Halloween przystroiła nieco skromniej, ale wciąż efektownie. Zobaczcie sami.
U Andziaks afery aferami, ale dekoracje na Halloween muszą być. Wille zdobią wielkie potwory i cała masa dyń (ZDJĘCIA)
Mogłoby się wydawać, że po medialnym trzęsieniu ziemi, jakie wywołały jej narzekania na podatki, a także głośne doniesienia o kłopotach prawnych ojczyma, Andziaks na chwilę zaszyje się w cieniu. Nic z tych rzeczy. Kto jak kto, ale Angelika doskonale wie, że algorytmy nie znoszą próżni, a tradycja jesiennego konsumpcjonizmu jest przecież rzeczą świętą.
Show must go on – Andziaks zrzuciła przeprosinową piżamę i zabrała się za to, co kocha najbardziej: strojenie willi na Halloween. Choć influencerka przez lata zdążyła już przyzwyczaić wszystkich do iście amerykańskiego rozmachu, tym razem postawiła na nieco skromniejsze – co wcale nie znaczy, że mało efektowne – wydanie.
Wzdłuż ścieżki prowadzącej do wejścia pojawiły się dziesiątki pomarańczowych dyń. Tuż przy drzwiach frontowych z minimalistycznym wieńcem z suszonych traw stanęły natomiast donice z chryzantemami w eleganckim i niezwykle modnym ostatnio odcieniu bordo. Oczywiście nie zabrakło dyniowego potwora i szkieletów.
Prawdziwą "wisienką na torcie" okazało się jednak to, co wylądowało... na dachu domku gospodarczego: tego samego, który Angelika postawiła m.in. z myślą o magazynowaniu swoich ton ozdób. Pod osłoną nocy ekipa montażowa za pomocą drabinki wciągnęła na szczyt budynku gigantyczną, podświetlaną od środka dynię.