Uczestnik "Rolnik szuka żony" zapłacił PONAD 2 TYSIĄCE ZŁOTYCH za paliwo: "Panie ministrze, proszę dopomóc"
Łukasz Sędrowski, znany z programu "Rolnik szuka żony", opublikował zdjęcie dystrybutora paliw z widniejącą na ekranie kwotą 2111,67 zł. W tej cenie zakupił 243 litry oleju napędowego do zatankowania traktora. Dawny uczestnik reality przedstawił, z jakimi wyzwaniami mierzą się obecnie właściciele gospodarstw wiejskich.
Zawirowania geopolityczne wywołane konfliktem zbrojnym na Bliskim Wschodzie poskutkowały drastycznymi wzrostami cen paliw. Tankowanie pojazdów nierozerwalnie kojarzy się z coraz bardziej odczuwalnymi dla naszych portfeli wydatkami, a analitycy ostrzegają, że to dopiero początek podwyżek. Ostatnio na ten palący problem zwróciła uwagę Sylwia Bomba, która pozostawiła na stacji benzynowej ponad 800 zł.
Ponad dwukrotność tej kwoty musiał ostatnio uiścić Łukasz Sędrowski, bohater 5. edycji programu "Rolnik szuka żony". Na jego InstaStory pojawiło się zdjęcie dystrybutora paliw z wyświetlonymi 2111,67 zł do zapłaty. Tyle, według obowiązujących obecnie stawek, warte były 243 litry oleju napędowego, co odpowiada 8,69 zł za litr diesla.
Byliśmy na stacji benzynowej Skolima
Łukasz Sędrowski zaapelował do ministra rolnictwa
Były uczestnik reality show telewizyjnej Jedynki jest przerażony drastycznymi podwyżkami. Jak podkreślił, wzrost kosztów paliwa wpływa na wszystkie aspekty rolnictwa - od nawozów po transport.
Każda złotówka więcej wydana na litrze oleju napędowego drastycznie obniża rentowność gospodarstwa. Jeśli jest okno pogodowe, które jest bardzo krótkie, trzeba pracę wykonać jak najszybciej. Intensywność paliwa i jego wykorzystanie wzrasta. Nie ma miejsca na czekanie na obniżki cen
Łukasz Sędrowski poruszył też temat obietnicy ponownego wprowadzenia preferencyjnych kredytów dla rolników złożonej przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Jak przyznał, modernizacja terenów uprawnych wiąże się z ponoszeniem olbrzymich wydatków, do czego niezbędna jest pomoc państwa.
Rolnicy coraz częściej stawiają na nowoczesne oszczędniejszy sprzęt i technologie rolnictwa precyzyjnego, aby zużywać mniej paliwa na hektar, jednak wymaga to dużych inwestycji początkowych, zaciągania kredytów na wiele lat. W tej chwili nasz minister rolnictwa, Stefan Krajewski, obiecał dopłaty do tanich kredytów, ale na razie cisza i limitów brak. Panie ministrze, proszę dopomóc. Dla polskiego, europejskiego rolnika cena paliwa to być albo nie być. Każdy wzrost na stacji jest bezpośrednim ciosem w opłacalność naszej pracy
Wy też odczuliście już wzrost cen na stacjach paliw?