"Uczyłam się dobrze, aczkolwiek zostałam wyrzucona ze szkoły"

"Ludzie przez Facebooka byli dla mnie straszni. Dostawałam mnóstwo gróźb" - mówi autorka "żenady 2015 roku". "Doda to Doda, a ja to ja".

Marta Linkiewicz zasłynęła w sieci dzięki kontrowersyjnemu nagraniu, które pod koniec ubiegłego roku zamieściła na Snapchacie. 19-latka chwaliła się w nim, że uprawiała razem z koleżanką seks grupowy z raperami z zespołu Rae Sremmurd. Uważa, że dzięki filmowi zyskała "fejm" i jest z tego dumna. Niestety, jedną z konsekwencji było wyrzucenie ze szkoły.

Chciałam być sławna, jestem sławna, mam fejm, jara mnie to. Całe życie przede mną, zycia szmat! Ludzie przez Facebooka byli dla mnie straszni. Dostawałam mnóstwo gróźb. Spływa to po mnie. Uczyłam się dobrze, aczkolwiek zostałam wyrzucona ze szkoły. Jestem skandalistką. Doda to Doda, a ja to ja.

Zobacz: Fanka o seksie z raperami: "To szczera prawda! Byłam w tym busie i to zrobiłam"

Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą