Ujawniono, co Melania Trump SZEPTAŁA do Donalda. Potem podeszła do niego Natalie Harp...

Nagranie z Freedom 250 Grand Prix w Waszyngtonie pokazuje Melanię i Donalda Trumpa podczas cichej, momentami wyraźnie intensywnej wymiany zdań w strefie VIP. Wideo przeanalizowały Nicola Hickling, specjalistka od czytania z ruchu warg, oraz Judi James, ekspertka od mowy ciała. Co szeptała Donaldowi Melania?

Ujawniono, co Melania Trump SZEPTAŁA do DonaldaUjawniono, co Melania Trump SZEPTAŁA do Donalda
Źródło zdjęć: © Getty Images, screen
Dymek

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Na początku małżonkowie sprawiali wrażenie swobodnych przed kamerami. Melania uśmiechała się, dotykała dłoni męża i wyglądała na zrelaksowaną, jednak później jej postawa miała stać się zdecydowanie bardziej powściągliwa i stanowcza.


WIDEO
Marysia Jeleniewska komentuje swoją znajomość z Tomkiem Fornalem. "Kojarzymy się z tej sytuacji" (WIDEO)


Co mogła wyszeptać Melania do Trumpa?

Z interpretacji Nicoli Hickling wynika, że rozmowa nabrała ostrzejszego tonu. Ekspertka odczytała, że Melania mogła zwrócić się do Donalda Trumpa słowami: "To jest prywatny i cenny tekst". Prezydent miał dopytać: "Czy to wystarczy?", a pierwsza dama - według tej samej analizy - odpowiedziała: "Nie wiem".

W pewnym momencie Melania miała zasygnalizować, że chce zakończyć wymianę zdań. Hickling uznała, że powiedziała: "Donald, słuchaj, idę". Trump miał zareagować, nawiązując do innej osoby i sytuacji z drzwiami: "Słuchaj, prosiła cię, żebyś nie zamykał drzwi".

Gdy Melania miała zapytać: "Dlaczego?", Hickling odczytała odpowiedź Trumpa jako stwierdzenie, że to "zła wiadomość", a do tego "zły moment", zwracając się do żony po imieniu.

Choć rozmowa mogła brzmieć nerwowo, Judi James, cytowana przez "Daily Mail", nie potraktowała zachowania Melanii jako dowodu na jawny spór z mężem. W jej ocenie intensywne spojrzenia i wyraziste gesty mogły oznaczać raczej próbę dojścia do porozumienia niż eskalację konfliktu.

W trakcie wymiany zdań Melania miała wykonać energiczny ruch włosami, który - według James - mógł sugerować niecierpliwość albo napięcie. Z kolei Hickling odczytała końcową część wypowiedzi pierwszej damy jako zapowiedź: "oczywiście zobaczę się z nią i porozmawiam rano".

Chwilę później atmosfera miała się uspokoić. Przed odejściem Melania dotknęła kolana męża i uśmiechnęła się, a Trump miał zadeklarować: "Zostanę tutaj, rozmawiam".

Natalie Harp dołączyła do Trumpa po odejściu Melanii

Po tym, jak Melania odeszła, do Donalda Trumpa podeszła Natalie Harp - jego bliska współpracowniczka. 35-letnia była prezenterka One America News była tego dnia widziana także podczas rozmowy z Erikiem Trumpem.

Obecność Harp zwróciła uwagę również dlatego, że od dawna jest kojarzona z wyjątkowo ścisłą współpracą z prezydentem, a w przeszłości pojawiały się polityczne komentarze dotyczące charakteru tej relacji. Biały Dom miał jednak stanowczo odrzucać podobne sugestie.

Według analizy Hickling po dołączeniu Harp rozmowa z Trumpem szybko zmieniła się z prywatnej w bardziej zadaniową. Prezydent miał poprosić o przesłanie informacji, a następnie pochwalić współpracowniczkę za sprawną realizację obowiązków.

Niedzielne wydarzenie było jednym z kolejnych momentów, w których Melania pojawiła się publicznie razem z mężem. Wcześniej przez około miesiąc nie uczestniczyła z Trumpem we wspólnych wystąpieniach.

Melania Trump i Donald Trump
Melania Trump i Donald Trump © screen
Melania Trump
Melania Trump © Getty Images
Melania Trump i Donald Trump
Melania Trump i Donald Trump © Getty Images
Melania Trump i Donald Trump
Melania Trump i Donald Trump © Getty Images
Natalie Harp
Natalie Harp © Getty Images
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą