W skomplikowanym uniwersum Dody i Magdy Gessler zapanował POKÓJ. Zdzwoniły się na wizji: "To my już jesteśmy pogodzone oficjalnie"
Wygląda na to, że to koniec konfliktu Dody i Magdy Gessler. Sposobnością do rozejmu okazał się charytatywny stream zorganizowany przez Łatwoganga, podczas którego Rabczewska wykonała telefon do restauratorki. "Nie ma co już kruszyć kopii."
Znajomość Dody i Magdy Gessler przeszła ostatnio ciężką próbę. Jeszcze jakiś czas temu spijały sobie z dzióbków w programie drugiej z nich, ale niedługo potem podzielił je komentarz restauratorki dotyczący działalności Rabczewskiej na rzecz schronisk. To wtedy padły pamiętne słowa o "wrednym czupiradle" i wydawało się, że wszystko stracone.
W niedawnej rozmowie z Wirtualną Polską piosenkarka oskarżyła "koleżankę" o "wpuszczenie wirusa", który miał kwestionować jej dobrą wolę i czyste intencje. Prowadzący wywiad dziennikarz zasugerował jej, że może lepszym rozwiązaniem byłaby próba załatwienia sprawy z Gessler prywatnie i np. wykonanie do niej telefonu. Zobaczcie wideo!
Doda o słowach Magdy Gessler, że pomaga psom dla interesu: "WSTRĘTNY POWIEW KWESTIONOWANIA DOBROCI"
W uniwersum Dody i Gessler zapanowała zgoda
Wygląda na to, że kontrowersyjna artystka wzięła sobie tę sugestię do serca. Doda wzięła bowiem udział w charytatywnym streamie Łatwoganga na rzecz walki dzieci z rakiem i w pewnym momencie wykonała telefon do Magdy. Chyba nie ma między nimi złej krwi, bo już na starcie jedna utytułowała drugą "kotuniem".
Cześć Madziu
Cześć Kotuniu
A potem obie już szybko przeszły do rzeczy i Dorota poprosiła Magdę, żeby się dłużej nie kłóciły. Gessler z radością przystała na taką propozycję.
Słuchaj, no pogódźmy się już, dobrze? Nie kłóćmy się już. No, bo nie ma co tam kruszyć kopii i ten.
Ja się bardzo cieszę, to bardzo dobry prezent
Następnie Doda wytłumaczyła jej, na czym polega inicjatywa Łatwogangu i Gessler obiecała, że za godzinę oddzwoni. Dotrzymała słowa i panie pogawędziły sobie na oczach widzów. Padło nawet pytanie o przepis na najlepsze pączki z różą, a Magda chętnie się tą wiedzą podzieliła. Wspólnie też sobie pośpiewały - tu ukłony w stronę Zenka Martyniuka, który, jak widać, również miał wkład w ich rozejm.
Madzia, to my już jesteśmy pogodzone oficjalnie. Ja też czuję wielką ulgę.
Wy też poczuliście ulgę?