WĘDLINIARSKA DRAMA z Tik Toka: Książulo skrytykował wyroby i został pomówiony. Jaki jest finał awantury?
Książulo postanowił przetestować wędliny z TikToka - produkty mięsne produkowane rzekomo przez mały, lokalny zakład, które zdobyły popularność dzięki pomysłowemu marketingowi ich właścicielki - Weroniki Boroń. Kiedy youtuber ogłosił swoją niepochlebną opinię, przedsiębiorczyni zarzuciła mu nieczyste układy z konkurencją.
Internet aż huczy po jednym z najnowszych filmów Książula. Gastroinfluencer, który tak naprawdę nazywa się Szymon Nyczke, poświęcił jeden odcinek na testowanie wyrobów wędliniarskich od trzech popularnych producentów. Wideo w cztery dni od publikacji zebrało 1,4 mln wyświetleń, a kolejne filmy z follow-upami (o tym za chwilę) odpowiednio: 1,4 mln wyświetleń w jeden dzień oraz ponad 830 tys. wyświetleń w 16 godzin.
W viralowym materiale Książulo sprawdził, jak smakują produkty z Podlaskiej Chaty sygnowane nazwiskiem Tomasza Strzelczyka, wyroby kontrowersyjnego influencera Bacy oraz mięsa z firmy Wędliny z Jedliny. Internet najbardziej rozgrzała recenzja szynek i kiełbas z tej ostatniej firmy. Książulo nie miał zamiaru nikomu cukrować: narzekał, że część produktów była niedoprawiona, miał też zastrzeżenia co do jakości mięsa - co nie powinno mieć w sytuacji, kiedy marka reklamuje się jako: "rodzinna firma, która wierzy, że prawdziwy smak wędlin pochodzi z serca i tradycji" oraz podkreśla, że stawia na naturalność i klasę produktów. Influencer stwierdził, że wyroby są po prostu "zwykłe" i w dziesięciostopniowej skali wystawił firmie zaledwie smutne cztery punkty.
Weronika Boroń z "Wędliny z Jędliny" szybko odpowiedziała na film Książula. Dziewczyna wprost posądziła influencera o nieuczciwe promowanie konkurencji i nieoznaczanie reklam oraz oczernianie jej własnej marki. Warto też zaznaczyć - udziały w firmie "Wędliny z Jędliny" oprócz Weroniki ma również Marcin Boroń - właściciel Zakładów Mięsnych "Boroń". Wygląda więc na to, że lokalny rodzinny biznes wcale nie jest taki mały...
Kaczorowska i Rogacewicz posyłają powłóczyste spojrzenia na ściance
Wędliny z Jędliny bronią się przed recenzją Książula. "Najgorsza odpowiedź w mojej karierze"
Weronika Boroń krótko po opublikowaniu recenzji Książula nagrała swoje oświadczenie.
Jest mi strasznie przykro, że pewien influencer dla korzyści finansowych wynikających z nagrania filmu sponsorowanego przez dużą firmę mięsną, która ma min. 15 sklepów, był w stanie nas tak oczernić i tak o nas źle powiedzieć
Jej filmik sprowokował natychmiastową reakcję Książula.
W materiale, który został opublikowany przez panią Weronikę Boroń na socialach "Wędliny z Jedliny" na Instagramie i na TikToku, padają bardzo, bardzo poważne oskarżenia w stosunku do mnie. Bardzo poważne pomówienia, które naprawdę mnie zdenerwowały, nie podoba mi się to bardzo. [...] Nie robimy filmów sponsorowanych, nie płacą nam ludzie, restauracje, nie wiem, zakłady wędliniarskie. [...] Nie współpracuję z firmami, nie robię filmów sponsorowanych, recenzji jedzenia sponsorowanych. [...] "Wędliny z Jedliny" zarzucają mi, że film, który wrzuciłem o tych wędlinach, o tych boxach, był sponsorowany przez "Podlaską Chatę". Jest to totalna bzdura
W przeszłości Książulo spotykał się z różnymi negatywnymi reakcjami osób, którym nie podobały się jego recenzje - w postaci agresywnych tiktoków czy komentarzy pod filmami. Twórca przyznał jednak, że odpowiedź opublikowana na oficjalnym kanale Wędliny z Jędliny to "najgorsza reakcja w całej mojej karierze na YouTubie - firmy, restauracji, lokalu, kogoś, kto jest właścicielem tych wyrobów, które mi nie smakowały. To jest najgorsza reakcja w życiu"
Influencer dodał, że chociaż zwykle w podobnych sytuacjach nie podejmuje kroków prawnych, tym razem naprawdę miał ochotę to zrobić - co więcej, faktycznie skontaktował się z prawniczką.
Książulo nie chce iść na wojnę
Film Weroniki Boroń po czasie zniknął z sociali, a zamiast tego pojawiło się wyjaśnienie i sprostowanie. Producentka wędlin podkreśliła, że cała ta sytuacja była dla niej trudna, że sama ma dopiero 19 lat i przyznała, że "dała się ponieść emocjom".
Chcę was przeprosić i przede wszystkim tego influencera, że tak zareagowałam. Obiecuję się poprawić, na pewno coś pozmieniamy, lepiej doprawimy nasze wędlinki. I po prostu poprawię się, będę lepsza i mam nadzieję, że nie będziecie już na mnie źli
Książulo odniósł się i do tego wideo. Influencer wskazał, że chociaż Weronika Boroń okazała skruchę, to w swoim oświadczeniu pominęła najważniejszą część - nie zdementowała swych słów o tym, jakby Książulo "wziął w łapę" od innej firmy wędliniarskiej.
Uważam, że temat jest zakończony, nie chcę się z nikim kłócić, nie chcę iść na żadną wojnę, to nie w mojej naturze po prostu. Temat uważam za zamknięty
Jak uważacie - powinien tak łatwo odpuścić?