Weterynarz został ukarany za... pomoc bezdomnym zwierzętom!

"Znajdujemy im domy. W 2015 roku oddaliśmy 41 psów i kotów do adopcji. Zostałem ukarany za to, że tego nie zgłosiłem".

Artur Różycki to lekarz weterynarii, który został ukarany grzywną za to, że nie zgłosił powiatowemu lekarzowi weterynarii faktu prowadzenia schroniska i transportu zwierząt. Problem w tym, że Różycki nie jest właścicielem żadnego schroniska. Lekarz wraz z żoną zajmują się tylko zwierzętami, które trafiają do ich gabinetu po wypadkach. Wyleczonym pacjentom znajdują nowe domy i oddają do adopcji.

Zostałem ukarany za to, że prowadzę schronisko i że tego nie zgłosiłem. Nie mogłem tego zgłosić, bo nie prowadzę schroniska - tłumaczy. Od wielu lat z żoną pomagamy zwierzętom, znajdujemy im domy, w ubiegłym roku oddalismy 41 psów i kotów do adopcji, czekają u nas na nowy dom. Nie wiem, jak to jest traktowane przez prawo, nie wiem, czemu zostałem skazany wyrokiem.

_

Obraz

_

_

Obraz

_

_

Obraz

_

_

Obraz

_

Źródło: Dzień Dobry TVN/x-news

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą