Władimir Semirunnij chce zmienić nazwisko! "Zrobię kolejny krok, by udowodnić, że jestem STUPROCENTOWYM POLAKIEM"
Po zakończeniu zimowych igrzysk olimpijskich Władimir Semirunnij podsumował swoją drogę z Rosji do reprezentacji Polski i ogłosił decyzję o zmianie zapisu nazwiska. "Chcę tutaj mieszkać do końca życia" - wyznał w rozmowie z WP SportoweFakty.
Tegoroczne zimowe igrzyska olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo dobiegły końca, przynosząc kibicom wiele emocji oraz historycznych chwil. Biało-Czerwoni wracają z Włoch z cennymi medalami, a część zawodników na stałe zapisała się w pamięci nadwiślańskich kibiców
Jednym z trzech polskich medalistów został Władimir Semirunnij, który sięgnął po olimpijskie srebro w biegu na 10 000 metrów w łyżwiarstwie szybkim. Poza nim na podium stawali wyłącznie reprezentanci skoków narciarskich. Kacper Tomasiak wywalczył srebro na skoczni normalnej, brąz na dużej oraz srebrny medal w konkursie duetów. W tej ostatniej rywalizacji towarzyszył mu Paweł Wąsek.
Zobacz: Ile wynosi emerytura olimpijska w 2026 roku? Polscy medaliści mogą liczyć na niezły zastrzyk gotówki
Największa "diva" igrzysk. Dość mają jej nawet Holendrzy
Władimir Semirunnij podjął decyzję o zmianie nazwiska
Po wyczerpującym okresie olimpijskich zmagań Władimir Semirunnij udzielił wywiadu redakcji WP SportoweFakty. W rozmowie z Mateuszem Puką wrócił do momentu wyjazdu z Rosji i rozpoczęcia kariery w Polsce, opowiadając o tym, jak bardzo ten krok wpłynął na jego życie - zarówno sportowe, jak i prywatne.
Podkreślił, że z polskim środowiskiem związał się już dawno temu i od dłuższego czasu czuje się jego częścią. Jak zaznaczył, start w biało-czerwonych barwach i zdobycie olimpijskiego medalu nie było dla niego czymś wyjątkowo symbolicznym, lecz naturalną konsekwencją drogi, którą obrał. Polska - jak stwierdzi - stała się jego domem jeszcze przed największym sukcesem w karierze.
Mieszkam tutaj trzy lata, przez cały czas rozmawiam po polsku, myślę po polsku, w trakcie zawodów śpiewam polski hymn i chcę tutaj mieszkać do końca życia. Niedługo zrobię kolejny krok, by udowodnić, że jestem stuprocentowym Polakiem
Zobacz także: Władimir Semirunnij pokazał się z dziewczyną i zdradził, jak się poznali. Jej brat "POZWOLIŁ" MU NA RANDKI z Klaudią
Zawodnik poinformował również o planach dotyczących zmiany zapisu nazwiska. Przyznał, że obecna forma bywa kłopotliwa w wymowie i pisowni, co często sprawia trudności mediom oraz kibicom. Jak dodał, już od pewnego czasu rozważał uproszczenie brzmienia, aby było ono bardziej przystępne dla Polaków.
Chciałbym zaktualizować swoje nazwisko w urzędzie. Wiem, że obecna pisownia nie jest łatwa dla Polaków. Ja też uważam, że nie jest dobrze przetłumaczone z cyrylicy i trochę się nie dziwię, że dziennikarze mają problem. W najbliższych tygodniach zamierzam zmienić nazwisko na takie, które będzie dobrze brzmiało w języku polskim. Będę nazywał się Władimir Semirunni
Pudelek życzy Władimirowi kolejnych sukcesów!