Wróżbita Maciej: "Chwalę się bogactwem, by dowalić hejterom!"

"Jak pokazujemy fajny zegarek czy sygnet, czemu to jest chwalenie się? Pokazywanie swojego szczęścia, to nie jest chwalenie."

Maciej Skrzątek, szerzej znany jako wróżbita Maciej, często chwali się swoimi drogimi wakacjami, zegarkami i rosnącą popularnością. Dzięki tej popularności zbił już fortunę, a jego stawki za porady sercowe wciąż rosną. Za 15-minutowy "seans" celebryta liczy sobie 150 złotych, za 45-minutowy - 450 złotych. To są stawki za "typową" usługę, "konsultacja VIP" dla znanych i bogatych to koszt 1000 złotych. Maciej uspokaja jednak, że nie jest jeszcze milionerem, albo inaczej - nie uważa się za milionera.

Powiedziałem Pudelkowi, że chwalę się bogactwem, by dowalić hejterom. Pokazywanie swojego szczęścia, to nie jest chwalenie. Ja płaczę, kiedy ludzie do mnie dzwonią i mówią, znalazłam partnera, jesteś moim przyjacielem, dziękuję. Jak pokazujemy swoje zdjęcia z wakacji, fajny zegarek, sygnet, czemu to jest odbierane jako chwalenie się? Nie uważam siebie za milionera. Może to zmniejszy liczbę hejeterów.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

Źródło: Wideoportal/x-news

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą