Wygrała milion w "Milionerach", ale nie dostała jeszcze ANI GROSZA. "Mam nadzieję, że o mnie nie zapomną"
Elżbieta Marszalec dołączyła do nielicznego grona zwycięzców programu "Milionerzy". Kobieta wygrała główną nagrodę pieniężną w jednym z marcowych odcinków show. Przyznała, że wciąż czeka na przelew.
Elżbieta Marszalec, księgowa z Warszawy, wzięła udział w teleturnieju "Milionerzy" i... odmieniła swoje życie. Kobieta wygrała główną nagrodę w jednym z marcowych odcinków programu. Podczas finałowego pytania nie miała już do dyspozycji żadnych kół ratunkowych, więc mogła odejść z bezpieczną kwotą 500 tys. zł lub zaryzykować. Pani Elżbieta ostatecznie udzieliła prawidłowej odpowiedzi na pytanie dotyczące geometrii, które brzmiało: "ile wymiarów ma geometryczny punkt".
Kobieta w rozmowie z "Faktem" wyznała, że długo trzymała wielkie wieści w tajemnicy. Nagrania do "jej" odcinka odbywały się w listopadzie, natomiast emisja nastąpiła dopiero po kilku miesiącach.
Rodzina bardzo naciskała, żeby powiedzieć, jaki wynik. A ja twardo trzymałam tajemnicę, bo chciałam, żeby oglądali odcinek z emocjami, z wypiekami na twarzy i czuli się tak, jak ja się czułam, tam grając
Dodała też, że prawdę zdradziła dwóm najbliższym osobom - córce oraz siostrze.
TYLKO NA PUDELKU! Olga Frycz chce do "Tańca z Gwiazdami". Albert Kosiński nie zamierza być z ukochaną w jednej edycji
Elżbieta Marszalec nadal czeka na swoją nagrodę
Najnowsza zwyciężczyni "Milionerów" wyjaśniła, że musi uzbroić się w cierpliwość, ponieważ przelew z nagrodą wciąż do niej nie dotarł.
Na razie nie zobaczyłam jeszcze ani złotóweczki. Formuła programu jest taka, że wypłata następuje do dwóch miesięcy po emisji programu, więc cierpliwie czekam. Mam nadzieję, że o mnie nie zapomną
Pani Elżbieta zapowiedziała już, co zamierza zrobić z wygranymi pieniędzmi. Na jej konto wpłynie jednak ciut mniej niż symboliczny milion - otrzyma kwotę pomniejszoną o podatek, a więc ok. 900 tys. zł.