Marta Manowska stawiła się w sobotę w jednym z kościołów na święceniu pokarmu, uzbrojona nie tylko w koszyczek, ale również torebkę Gucci. Na tę wyjątkową okazję prowadząca program "Rolnik szuka żony" wybrała mało zobowiązujący "look".
W niedzielę Polacy rozpoczną celebrowanie Wielkanocy, zasiadając do uroczystych śniadań wraz z najbliższymi. W polskich domach przygotowania do wielkiego świętowania rozpoczynają się znacznie wcześniej. W sobotę wiele osób tradycyjnie pomaszerowało do kościołów, by poświęcić pokarmy, które w Wielkanocną Niedzielę trafią na świąteczny stół.
Jak co roku, celebryci nie omieszkali pochwalić się swoimi wielkanocnymi koszyczkami. Trzeba przyznać, że święconki niektórych gwiazd są naprawdę nietuzinkowe.
Martę Manowską również można było wypatrzeć w jednym ze stołecznych kościołów, gdzie wybrała się w asyście matki. Zaopatrzona w elegancki koszyczek wypełniony pokarmem, prowadząca program "Rolnik szuka domu" odwiedziła kościół odziana w szarą bluzę i beżowy trencz. Jej włosy uczesane były w niedbały kucyk, a na jej twarzy próżno było doszukać się makijażu. Marta nie zapomniała za to o markowym akcesorium, czyli torebce Gucci, za którą zapłacić musiała 7 tysięcy złotych.
Ładnie się zaaranżowała?