Z serii ciekawych zderzeń uniwersów: "Królowa wędlin" z "Sanatorium miłości" zabujała się w... uczestniku "Rolnika". "Ukradł moje serduszko"
Pamiętacie Marię z 6. edycji "Sanatorium miłości"? To ją nazywano "królową wędlin" i spekulowano, jakoby miała być milionerką. Okazuje się, że po programie znalazła nową miłość. Jej luby brał udział w innym formacie TVP.
Kolejny sezon "Sanatorium miłości" powoli chyli się ku końcowi. Już niedługo dowiemy się, którzy podopieczni Marty Manowskiej zostaną obdarowani mianem króla i królowej turnusu. Taki zastrzyk pozytywnej energii na pewno przyda się uczestnikom, bo ta edycja - delikatnie mówiąc - była jednak dość dramogenna.
"Królowa wędlin" z "Sanatorium miłości" znów zakochana
Oprócz odcinków obecnej serii fani randkowego formatu TVP dla seniorów mogą też oglądać program "Życie po 'Sanatorium miłości'", który bierze na tapet dalsze losy byłych uczestników show. Tym razem gościła w nim Maria Oleksiewicz, królowa turnusu z 6. edycji, którą swego czasu nazywano "królową wędlin". Spekulowano nawet, że jest milionerką, ale sama zainteresowana podchodzi do kwestii majątku dość skromnie.
Hotele, wędliny, kochana, to było 20 lat temu! Jakbym miała takie interesy, to bym nie poszła do programu. Wytwórnię wędlin sprzedałam z samochodami, ze wszystkim, w 1994 roku. Od 1994 roku do 2007 roku prowadziłam pensjonat w Zakopanem, po czym pensjonat sprzedałam. Następnie przyjechałam do Konstancina i tu mam dom. Żyję sobie skromnie. Mam dom, gdzie mam lokatorów, bo wynajmuję pokoje. Raz są lokatorzy, raz nie ma. Zależy. Żadną milionerką nie jestem, tak powiedzieli chyba przez te wędliny
Marta Manowska o parach homoseksualnych w "Rolnik szuka żony". Mówi wprost
Jeśli więc byliście ciekawi, co u niej słychać, to okazuje się, że po udziale w programie znalazła nową miłość. I tu dochodzimy do dość ciekawego zderzenia uniwersów, gdyż jej wybrankiem jest ponoć... uczestnik "Rolnik szuka żony", innego formatu nadzorowanego przez Manowską.
Dostałam telefon od mężczyzny, którego po prostu nie znałam, bo nie oglądałam tego programu. To jest "Rolnik szuka żony". Był tak odważny, zadzwonił do mnie, przyjechał z kwiatami, z prezentem.
O kim konkretnie mowa? Tego nie uściśliła, ale oczywiście zachęcamy do dzielenia się swoimi typami w komentarzach. Najważniejsze jest jednak to, że ponoć świetnie się dogadują i mają już nawet wspólne plany na najbliższą przyszłość.
Podoba mi się bardzo. Jest bardzo opiekuńczy, zapobiegliwy, potrafi pomagać. Spotykamy się, planujemy jakąś podróż życia. No troszeczkę ukradł moje serduszko.
Macie jakieś pomysły?