Zakryta jedynie MUSZELKAMI Agnieszka Hyży nadaje z egotycznych wakacji. "Jakbym znów miała naście lat" (FOTO)
Agnieszka Hyży kontynuuje relacjonowanie wakacji na Malediwach. Prezenterka znów pokazała się topless.
Agnieszka Hyży od dwóch dekad spełnia się w roli prezenterki. W ostatnich latach ze względu na narodziny syna co prawda przystopowała z pracą w telewizji, w 2024 roku wróciła do niej na dobre. Aktualnie spełnia się w roli prowadzącej w "Twoja twarz brzmi znajomo" i "Halo tu Polsat".
Hyży mówi o odejściu Dowbora z Polsatu i zapowiada nowy projekt? "Z dyrektorem Miszczakiem wiele razy rozmawiałam..."
Aga jest także aktywna w social mediach, gdzie dzieli się z fanami kulisami swojego życia zawodowego i osobistego. Zdecydowanie najchętniej publikuje na Instagramie podczas zagranicznych wakacji. Aktualnie wypoczywają wraz z Grzegorzem Hyżym na urlopie bez dzieci.
Agnieszka Hyży pozuje topless
W czwartek celebrytka opublikowała kolejny post z Malediwów. Hyży znów zdecydowała się podzielić kadrami topless. Tym razem zapozowała bez biustonosza przyodziana jedynie w biżuterię z muszelek. Do odważnych fotografii dołączyła obszerny wpis. 40-latka podzieliła się z followersami swoimi wakacyjnymi wspomnieniami.
O PANI MUSZELKA. Każda z nich pamięta inne lato, inne bose stopy. Zebrana gdzieś między falą a wiatrem, odkąd pamiętam, muszelka kojarzyła mi się z czymś miłym, dobrym i ciepłym - zaczęła, pochylając się nad zebranymi na plaży muszlami.
Agnieszka Hyży wspomina wakacyjne wyjazdy i zbieranie muszli
Następnie przybliżyła obserwatorom to, jak spędzała wakacje na przestrzeni lat. Przy okazji wyliczyła państwa, w których miała okazję zbierać muszelki.
Pierwsze zbierałam nad Bałtykiem. Pamiętam jeden z pierwszych dni wakacji, kiedy na spacerze z dziadkiem wpadłam cała w ubraniu do morza. W uszach wciąż dźwięczą mi jego prośby: "Nie wchodź, nie wolno". (...) Potem były wakacje z rodzicami, takie, które ciągną się w nieskończoność. Korsyka była pierwszą tak dziką i egzotyczną. Tam nauczyłam się nurkować z maską, miałam może siedem lat. Polubiłam to od pierwszego dnia (...). A ja potrafiłam spędzać godziny pod wodą. Zwłaszcza w Chorwacji, do której wracaliśmy tyle razy, że zgubiłam się w liczeniu wakacji. (...) Byłam wtedy nastolatką, trochę samotniczką, trochę towarzyszem podróży dla rodziców. Dziś jawi mi się to jak idylla. Nic nie musiałam. Muszelki zawsze zabierałam do domu, choć ich magia kończyła się po przekroczeniu progu. Mama przez kilka lat trzymała je w łazience, potem już nie. Przyszła dorosłość. Dorosłe podróże. Także te związane z pracą. Pamiętam pierwszy raz na Karaibach i to niedowierzanie, że takie muszle naprawdę istnieją. Potem Kenia, potem Zanzibar - czytamy na profilu prezenterki.
Na koniec podkreśliła, że cieszy się z możliwości podróżowania po świecie.
Za to też lubię moją pracę. Czuję wdzięczność, że w naszym życiu rodzinnym i związkowym mogę jeździć w miejsca, które znałam tylko z folderów i filmów. Możemy szukać muszelek, łowić je i kolekcjonować. Jakbym znów miała naście lat. Jakbym znów nic nie musiała - skwitowała swoją muszelkową opowieść.
Doceniacie tego typu wywody?