Zakuty w kajdanki Stuart K.-B. został wyprowadzony z prokuratury po usłyszeniu zarzutów (ZDJĘCIA)
Zakończyło się przesłuchanie Stuarta K.-B. Były idol nastolatków usłyszał w warszawskiej prokuraturze zarzuty dotyczące przestępstw seksualnych wobec nieletnich, za które grozi mu do 12 lat więzienia. 34-latek nie przyznał się do winy. Paparazzi udokumentowali, jak w asyście służb opuszczał budynek.
Zakuty w kajdanki Stuart K.-B. został wyprowadzony z prokuratury po usłyszeniu zarzutów (ZDJĘCIA)
Ekstradowany z Wielkiej Brytanii Stuart K.-B. jest już w rękach polskich śledczych. Po tym, jak w połowie lipca londyński sąd ostatecznie zgodził się na jego wydanie, 14 sierpnia upadły youtuber wylądował w Warszawie i prosto z lotniska trafił za kratki. W środę 19 sierpnia mężczyzna został doprowadzony na przesłuchanie do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. To właśnie po tych czynnościach paparazzi uwiecznili na zdjęciach moment, w którym 34-latek opuszczał budynek w asyście służb.
Były idol nastolatków usłyszał bardzo poważne zarzuty. Dotyczą one czynności seksualnych dokonywanych na szkodę małoletnich poniżej 15. roku życia, do których miało dochodzić latem 2015 r. oraz w sierpniu 2018 r. Jak wyjaśnił podczas konferencji prasowej rzecznik prokuratury Piotr Skiba, za zarzucane czyny grozi mu do 12 lat więzienia.
Stuart K.-B. nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. Prokuratura jest jednak pewna mocnego materiału dowodowego i złożyła wniosek o utrzymanie aresztu, o czym sąd zdecyduje w czwartkowym posiedzeniu. Rzecznik prokuratury zapowiedział, że śledczy chcą działać błyskawicznie - jeśli procedury i badania z udziałem biegłych przebiegną sprawnie, śledztwo może zostać zamknięte jeszcze przed końcem tego roku.
Poniżej zdjęcia wykonane po przesłuchaniu youtubera.