Zdezorientowana Anna Lewandowska gubi się po pytaniu o studniówkę. "Ona nie wie, co odpowiedzieć" (WIDEO)
Podczas jednego z wywiadów udzielonych podczas Gali Mistrzów Sportu Anna Lewandowska wyraźnie się zmieszała. Zobaczcie, co powiedziała, gdy zapytano ją o jej studniówkę.
W minioną sobotę odbyła się coroczna Gala Mistrzów Sportu. Wydarzenie tradycyjnie przyciągnęło tabuny znanych sportowców i nie tylko. Na imprezie zameldowali się m.in. Bartosz Zmarzlik z żoną, Monika Pyrek z mężem, Otylia Jędrzejczak, Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan czy Julia Wieniawa.
Choć na imprezie zabrakło Roberta Lewandowskiego, reprezentowała go jego żona. Przyodziana w róż Anna Lewandowska w imieniu ojca swoich dzieci odebrała nagrodę "Czempiona Stulecia", którą piłkarzowi przyznano z okazji okrągłego jubileuszu plebiscytu. Podczas gali sportowiec połączył się z zebranymi w Teatrze Wielkim Opery Narodowej na żywo. Głos zabrała także sama Ann. Trenerka pokusiła się o "swobodne" przemówienie.
Anna Lewandowska w "Pytaniu na Śniadanie" opowiedziała, jakie ma kontakty z Mariną i Wojciechem Szczęsnymi
Anna Lewandowska zapytana o studniówkę. Dziwna reakcja
Ukochana "Lewego" udzieliła również kilku wywiadów. Jeden z nich wyjątkowo poniósł się po sieci. Podczas rozmowy z reporterką "Kozaczka" z ust 37-latki padły dość osobliwe słowa. Wszystko przy okazji - zdawać by się mogło - luźnego pytania o to, jak wspomina swoją studniówkę.
Ojej... Studniówka... No, na pewno to jest ważne wydarzenie dla młodzieży. Na pewno studniówki kiedyś były zupełnie inne niż teraz. Ciężko mi powiedzieć, ale dobre pytanie - powiedziała wyraźnie zdezorientowana, nie odpowiadając na zadane pytanie.
Ale wspominasz ją dobrze? - drążyła dziennikarka.
Oczywiście - odpowiedziała krótko Ania.
Internauci oceniają słowa Anny Lewandowskiej o studniówce
Pod nagraniem z wywiadu zaroiło się od komentarzy. Internauci zastanawiali się, jaki był powód zakłopotania milionerki.
Dziwna wypowiedź; Takie trochę zagubienie w pytaniu; Jakby nie dosłyszała pytania; Na takich wydarzeniach jest często bardzo głośno i można źle usłyszeć pytanie, albo szybko się rozproszyć hałasem dookoła; Może to nie był najlepszy czas w jej życiu - wskazywali.
Inni sugerowali, że być może Lewandowska wcale nie była na studniówce...
Może nie miała studniówki albo na niej nie była; Pewnie nie była w klasie maturalnej; Jeśli chodziła do zawodówki, to tam nie ma studniówki, więc nie wie, co odpowiedzieć; Ona jest po zawodówce - czytamy.
Co o tym myślicie?
Przypominamy, że z książki "Lewandowski. Prawdziwy" dowiadujemy się, że Robert dostał kosza tuż przed swoją studniówką. Chodziło jednak o... jego sąsiadkę.