Zgrzyty u kandydatów Doroty w "Żona dla Polaka. Toronto". Poszło o... sypialnię. "Jak dzieci, kur*a"
Kandydaci Doroty nie kryli swojego rozczarowania, gdy zobaczyli, gdzie będą mieszkać. Rywalizacja o największą sypialnię sprawiła, że Marcin stracił cierpliwość...
Dorota mieszka w Toronto od ponad dwudziestu lat i to właśnie tam przez lata rozwijała razem z mężem biznes kosmetyczny. Niestety kilka lat temu mężczyzna zmarł, co było dla niej ogromnym ciosem.
Teraz 47-latka postanowiła skupić się na sobie i dać sobie szansę na nową miłość - tym razem przed kamerami w programie "Żona dla Polaka. Toronto".
Chciałam spróbować czegoś nowego. Jestem w momencie życia, gdzie po stracie męża, wiesz... Życie może nam się zmienić w 24 godziny. A ja jestem odważna, jestem przebojowa, więc stwierdziłam, że może akurat wyjdzie z tego jakiś fajny facet. Szukam dobrego człowieka, bo ja uważam się za dobrą osobę
Gessler o otwarciu restauracji w Toronto: "Chciałabym pokazać prawdziwą polską kuchnię"
W drugim odcinku, aby lepiej poznać swoich kandydatów, postanowiła sprawdzić, jak radzą sobie w kontakcie z jej najbliższymi. Mężczyźni spotkali się więc z jej synami - Darcy’m i Blake’iem - oraz teściem, znanym jako Papa Bear.
Co można zrobić z nieoczywistym wyborem mężczyzn? Można ich na przykład rzucić na pożarcie rodzinie
Konflikt o sypialnię w "Żona dla Polaka. Toronto"
Dorota postanowiła, że nie zamieszka razem z kandydatami. Tymczasem warunki w mieszkaniu, w którym ich zakwaterowano, szybko wzbudziły niezadowolenie - jedna sypialnia z dużym łóżkiem i pokój z dwoma łóżkami piętrowymi stały się źródłem spięć. Maciek otwarcie przyznał, że nie cieszy go konieczność dzielenia przestrzeni z innymi uczestnikami. Kiedy panowie próbowali ustalić, kto zajmie sypialnię z największym łóżkiem, mężczyzna w końcu wybuchł.
Ja pierdzielę, proszę Cię, naprawdę, bo mnie już zaczyna ruszać. Jak dzieci, kur*a...
Cała sytuacja lekko zirytowała Dorotę, czego dała wyraz przed kamerami.
No była drama o to, gdzie się chłopcy rozłożą. Ja nie lubię dramatu. Ja lubię, jak wszyscy są happy, a nie wszyscy do końca byli happy. No ale mam nadzieję, że jakoś to rozwiążą
Pierwsza noc okazała się wyzwaniem - chrapanie, kaszel i rozmowy przez sen zakłócały sen. Dorota postanowiła spotkać się z kandydatami osobno. Na spacer zabrała Marcina, który opowiedział jej o swojej pasji do fotografii i spontanicznie zorganizował sesję zdjęciową, obsypując ją komplementami. Mimo tego, przed kamerami Dorota przyznała, że między nimi nie zaiskrzyło.
Inaczej wyglądało spotkanie z Piotrem. Wykąpali się razem w jeziorze, zrobili wspólne zdjęcie, ale jak przyznała Dorota - nie doszło do etapu romantycznej bliskości.
Domyślacie się, który z panów zdobędzie serce Doroty?