Zhańbiony eksksiążę Andrzej ma ARESZT DOMOWY i nowe ogrodzenie: "Jest pod niemal stałym nadzorem" (FOTO)
Przyszłość Andrzeja Mountbatten-Windsora nie rysuje się w zbyt optymistycznych barwach. Zhańbiony eks-książę opuścił wprawdzie areszt, ale trafił do kolejnego - tym razem domowego. Jak donoszą brytyjskie media, Andrzej jest pod stałym nadzorem i nie odnajduje się specjalnie w nowej rzeczywistości.
Brytyjskie media od kilku tygodni żyją skandalem wokół zhańbionego eks-księcia i jego powiązań z Jeffreyem Epsteienm. Wygląda na to, że Andrzej Mountbatten-Windsor poniesie w końcu konsekwencje znajomości z miliarderem-pedofilem, a ujawnione akta Epsteina pokazały, że obaj panowie byli ze sobą bardzo blisko. Ogromne kontrowersje wywołały archiwalne zdjęcia, na których możemy zobaczyć royalsa w towarzystwie kobiety będącej ofiarą handlu ludźmi. Andrzeja oskarżono również o dopuszczanie się nadużyć na stanowisku publicznym i możliwe zdradzanie tajemnic państwowych Epsteinowi, co skończyło się dla niego aresztowaniem.
Syn królowej Elżbiety aresztowany. Pozbawiono go tytułu królewskiego
Areszt domowy Andrzeja
Jak donoszą brytyjskie media, po zwolnieniu z komisariatu Andrzej odbył godzinną podróż powrotną do swojego nowego, pięciopokojowego domu, Wood Farm, gdzie mieszka sam. Po jego powrocie zaobserwowano jak stawiane jest nowe ogrodzenie, odgradzające część domu od publicznych spojrzeń. Informator poinformował "Daily Mail", że Andrzej znajduje się w czymś na kształt "aresztu domowego" i jest pod niemal stałym nadzorem.
Jego poruszanie się jest ograniczone. Nie może opuszczać terenu bez pozwolenia ani bez opiekuna, a wizyty muszą być wcześniej zatwierdzone
Komunikacja Andrzeja jest monitorowana, a król Karol III zapewnił mu niewielki zespół - kucharza, gospodynię i generalnego posłańca do opieki nad nim. Według informatora, "są to w zasadzie strażnicy, a nie służący". W ciągu ostatnich kilku dni widziano ekipę ochrony eks-royalsa jeżdżącą po wiosce, ale Andrzej nie był widziany od czasu, gdy wrócił do Wood Farm w zeszły czwartek wieczorem. W kwietniu ma się przeprowadzić do pobliskiego Marsh Farm, gdy zakończy się tam remont.
Zakaz jazdy konnej
Andrzej jest wielkim fanem jazdy konnej, ale jak donosi "The Sun", nie będzie mógł się cieszyć swoim hobby. Rodzina królewska uważa bowiem, że nie byłoby to zbyt dobrze odebrane przez opinię publiczną.
Od czasu aresztowania w zeszłym tygodniu zabroniono mu jazdy konnej. Uważa się to za niestosowne. Uważają, że nie powinien być widziany z uśmiechem na twarzy na koniu, tak jak w Windsorze. Ale to była jedna z niewielu rzeczy, które naprawdę lubił robić, więc co, u licha, będzie robił ze swoim czasem?
Brak przyjaciół
Informator tabloidu dodał również, że osoby związane z rodziną królewską twierdzą, że "Andrzej ma trudności z zaakceptowaniem rzeczywistości, co coraz bardziej niepokoiło Pałac". Udręczony eks-książę nie może też liczyć na towarzystwo przyjaciół.
Dawni przyjaciele i znajomi starają się trzymać od Andrzeja z daleka ze względu na jego powiązania z Epsteinem. A w obliczu tak wielkiej uwagi, jaką poświęca się byłemu księciu -tym bardziej po jego aresztowaniu - wszystkie wydarzenia w jego posiadłości są pod lupą prasy, co sprawia, że wizyty są bardzo mało prawdopodobne
Współczujecie Andrzejkowi?
Zobacz także: Andrzej ZWYZYWAŁ ochroniarza pałacu, bo ten nie chciał wpuścić jego kolejnej kobiety: "Słuchaj mnie, ty gruba, obleśna ku*wo"