Agustin Egurrola wspomina transfer do TVP: "Odwrócili się ode mnie ludzie, których uważałem za PRZYJACIÓŁ"
W najnowszym wywiadzie Agustin Egurrola wrócił pamięcią do 2021 roku, kiedy to przeniósł się z TVN do TVP, czym skutecznie zraził do siebie kolegów z branży. "Byłem pewien, że będą przy mnie na dobre i na złe" - żali się choreograf.
Wiosną 2021 roku Agustin Egurrola zdecydował się przyjąć zaproszenie Jacka Kurskiego i uskutecznić transfer z TVN do TVP, zasiadając w jury trzeciej edycji show "Dance, Dance, Dance" w TVP2. Niedługo później został przewodniczącym jury programu "You Can Dance - Nowa generacja". Z powodu zbyt wysokich kosztów produkcji, Telewizja Polska zdecydowała się zakończyć muzyczne show po dwóch sezonach, a choreograf na pewien czas pogrążył się w telewizyjnym niebycie.
W grudniu jako pierwsi poinformowaliśmy, że w kolejnej edycji "Mam talent" przy stole jurorskim zasiądzie czwarta osoba i będzie to właśnie Agustin. Przypomnijmy, że choreograf był już jurorem w "Mam talent" w latach 2013 - 2019. Wcześniej podobną rolę pełnił w TVN-ie w programie "You Can Dance".
Agustin Egurrola o konsekwencjach po transferze do TVP
W najnowszym wywiadzie udzielonym Plejadzie Egurrola opowiedział, co sprawiło, że kilka lat temu postanowił zmienić telewizyjne barwy i przejść do TVP, czym - jak się szybko okazało - naraził się wielu kolegom i koleżankom z branży, w tym między innymi Kindze Rusin i Michałowi Pirógowi. Na pytanie, co czuł, czytając ich komentarze, gwiazdor "Mam talent!" odpowiedział:
Bardzo to przeżyłem. Z jednej strony - było mi przykro. Z drugiej - uważam, że każdy ma prawo do swojego zdania. Z pokorą przeczytałem to, co mieli do powiedzenia. Szanuję ich punkt widzenia. Najbardziej jednak zabolało mnie to, że po tylu latach znajomości nie zadzwonili do mnie i nie powiedzieli mi wprost, że moja decyzja ich zbulwersowała, tylko od razu podzielili się swoimi przemyśleniami publicznie. Przecież doskonale znali mój telefon i mogli ze mną najpierw porozmawiać.
Agustin przyznał, że o ile od tamtej pory nie kontaktował się z Kingą i Michałem, wierzy, że "kiedyś pójdą razem na kawę i porozmawiają". Dodał też, że przejście do TVP było "ogromnym sprawdzianem dla wielu jego relacji". Mówi wprost, że odwrócili się od niego nawet przyjaciele.
Tak naprawdę nagle zawalił się cały mój świat i zostałem sam. Straciłem to, co budowałem przez całe życie. Musiałem zaczynać wszystko od nowa. Ta sytuacja była absolutnym sprawdzaniem dla moich siły, odwagi i ambicji. Było mi ciężko, ale starałem się uciec w pracę. Najbardziej dotknęło mnie, że odwrócili się ode mnie ludzie, których uważałem za przyjaciół. Byłem pewien, że będą przy mnie na dobre i na złe. Okazało się inaczej. Wielu z nich zerwało ze mną kontakt bez słowa, bez chwili rozmowy. Nie tracę jednak nadziei na to, że te relacje uda się kiedyś odbudować.
Egurrola przyznał, że kompletnie nie był gotowy na taki obrót spraw. Zderzenie z rzeczywistością było dla niego jak kubeł zimnej wody.
Wiedziałem, że moja decyzja nie wszystkim się spodoba, ale nie spodziewałem się, że wydarzy się to, co się wydarzyło. Przecież od zawsze współpracowałem ze wszystkimi telewizjami. Okazało się jednak, że moje przejście do TVP odebrano jako deklarację polityczną, mimo że nią w ogóle nie było. Nigdy nie wypowiadałem się politycznie i nigdy nie będę tego robić.
Myślicie, że Agustin wybierze się jeszcze na rzeczoną kawkę z Kingą i Michałem?