Anna Wendzikowska zdradza, GDZIE poznała nowego narzeczonego! Wcześniej ZABLOKOWANO ją na aplikacji randkowej. "Zgłosili mnie"
Nadchodzi wiosna, a życie miłosne Anny Wendzikowskiej znów kwitnie w najlepsze. Tym razem ujawniła, gdzie poznała nowego ukochanego. Przyznaje, że nie było łatwo, bo momentami była to droga przez mękę. "Trochę to trwało".
Anna Wendzikowska funkcjonuje w szeroko pojętym show-biznesie już od wielu lat. Choć zawodowo sporo osiągnęła, to dotąd raczej nie miała szczęścia w miłości i przechodziła prywatnie trudne chwile. W lutym przyznała, że zmagała się z depresją, ale przetrwała najgorsze i przede wszystkim nauczyła się prosić o pomoc.
Zobacz: Anna Wendzikowska opowiada o swojej walce z depresją: "Dziwię się, że to wszystko przetrwałam"
Jak Anna Wendzikowska poznała nowego ukochanego?
Wygląda jednak na to, że w życiu prywatnym Ani pisze się właśnie nowy, piękny rozdział. Jak sama przyznała, znów jest zakochana i z nadzieją patrzy na wspólną przyszłość swoją i ukochanego. Wendzikowską i jej narzeczonego sfotografowano nawet niedawno podczas czułości w restauracji.
Zobacz też: TYLKO NA PUDELKU: Anna Wendzikowska wymienia czułości z NOWYM NARZECZONYM w restauracji (ZDJĘCIA)
Jeśli natomiast byliście ciekawi, jak ona i ukochany się poznali, to właśnie ujawniła ich historię w nagraniu opublikowanym na TikToku. Jak wspomina, nie obyło się bez pewnych komplikacji.
Pytacie mnie, to wam powiem, bo przecież ja szczera dziewczyna jestem. Mojego narzeczonego poznałam przez aplikację randkową - tak jak się większość z nas w dzisiejszych czasach poznaje. Był to [popularna aplikacja randkowa - przyp.red.], a dlaczego nie [inna popularna aplikacja randkowa]? To jest dobra historia, bo mnie zablokowali. Już parę lat temu, po jakimś tygodniu, może dwóch tygodniach użytkowania, zostałam zablokowana za pogwałcenie praw autorskich, za używanie zdjęć Ani Wendzikowskiej, którą według nich nie byłam. A chyba zaczęło się to od tego, że było kilku chłopaków, z którymi rozmawiałam, którzy zaczynali ze mną rozmowę, mówiąc: a czemu masz zdjęcia Ani Wendzikowskiej? Udowadnij, że jesteś Anią Wendzikowską. No to tak się rozmowy ze mną nie zaczyna. (...) W ogóle to nie mam ochoty z tobą zaczynać rozmowy, jeżeli pierwsze, co robisz, to oskarżasz mnie o... W sumie nie wiem o co. Nie jest to zbyt konstruktywny początek rozmowy, żeby kogoś oskarżać o ściemnianie. I chyba ci panowie mnie zgłosili i mnie zablokowali.
Po latach pracy w mediach, Ania Wendzikowska wybrała spokój. "Nie mam telewizora, nie czytam newsów. Żyję wolniej i spokojniej"
Na szczęście wszystko dobrze się skończyło i - co najważniejsze - poznała nową miłość życia. A dalszą część historii Ania chce ujawnić kiedy indziej, żeby dawkować emocje, więc już się tak nie rozpędzajmy.
Nie powiem wam, że w tygodniu, gdy to konto założyłam, to już poznałam mojego narzeczonego, bo to by nie była prawda. Trochę to trwało. To jest historia na kolejną opowieść.
Kibicujecie im?