"Sekstaśmy FSB" kompromitujące Trumpa to... "internetowy żart". Nabrały się CIA i CNN

Za "żart" z prezydenta USA odpowiadają użytkownicy serwisu 4chan. Uwierzyły w niego amerykańskie służby wywiadowcze i media.

Obraz

20 stycznia odbędzie się uroczysta inauguracja prezydentury i zaprzysiężenie Donalda Trumpa na 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych, więc amerykańskie media żyją wyłącznie tymi wydarzeniami. Najnowszym "skandalem" była informacja o nagraniach rosyjskiego FSB, które nagrało podobno w Moskwie Trumpa uprawiającego seks z prostytutkami. Kulminacyjnym momentem orgii miał być złoty deszcz, czyli... oblanie moczem łóżka, na którym wcześniej spali Barack i Michelle Obama. Informacje te podały CNN i BuzzFeed powołując się na źródła w CIA.

Taśmy rzekomo nagrane przez FSB miały być dowodem na to, że Rosja od początku "rozpracowywała Trumpa". Wiadomość była o tyle sensacyjna, że trafiła do oficjalnych raportów CIA i FBI oraz sztabowców Trumpa i Obamy. Teraz okazało się, że "raport" został zmyślony przez... trolli ze znanego forum 4chan.

Jako pierwsze o raporcie napisały serwisy BuzzFeed i CNN, a wiadomość błyskawicznie rozeszła się w sieci.

Tak naprawdę "raport" wymyślili użytkowcy 4chana, którzy wysłali go do Ricka Wilsona, republikańskiego sztabowca nie przepadającego za Trumpem. Dokumenty trafiły szybko do CIA i do mediów. Przeczytali je także Trump i Barack Obama.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

Pożegnalne wystąpienie Obamy. "Proszę was, żebyście wierzyli!"

Zobacz też:

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą