Szyc zatacza się na plaży

Nadal upija się do nieprzytomności i chodzi pijany. I w ciągu dnia!

Obraz

Borys Szyc w czasie pobytu w Sopocie w ogóle nie wracał do hotelu. Całymi nocami pił i błąkał się po plaży. Zataczał się jeszcze w biały dzień.

Mokry i ciężki piasek sprawiał, że aktor wielokrotnie się potknął - pisze Super Express. W końcu padł na piach. W geście triumfu próbował wznosić ręce W końcu mógł spokojnie zapalić papierosa. Dumny z tego, co osiągnął, popadł w euforię. W sumie co się dziwić - miejscówki tylko pozazdrościć.

Przykro na to patrzeć. Wygląda na to, że Borys nigdy nie wyleczy się z nałogu.

Obraz
© Super Express, 7.07.2008
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą