Stasiak udaje, że nie jeździ Matizem!

Gdy jedzie "na miasto", chowa daewoo i przesiada się do BMW. Co za obciach.

Obraz

Dzisiejszy Fakt rozwija temat Matiza Pawła Stasiaka, o którym pisaliśmy we wtorek (zobacz zdjęcia: Stasiak z Papa Dance się nie dorobił...). Okazuje się, że lider Papa Dance tak wstydzi się swojego daewoo, że kiedy ma w planach spotkanie z kimś z show-biznesu, ukrywa auto w krzakach i przesiada się do czerwonego BMW!

Skąd je ma? Pożycza od kogoś? Tego się nie dowiadujemy.

Biedny Paweł mając najwidoczniej dość docinków i ironicznych uśmieszków, postanowił temu zaradzić - udaje współczucie tabloid. Teraz w odpowiednim momencie przesiada się do kabrioletu marki BMW. Taki samochód już warszawce odpowiada.

Można oczywiście jeździć Matizem. Są ludzie, którym po prostu nie zależy na dobrym samochodzie i dobrze na tym wychodzą finansowo. Ale ukrywać Matiza? Szpanować cudzym BMW? To już trochę obciach, bo świadczy o tym, że Stasiak chciałby, ale nie może.

Obraz
© Fakt, 12.09.2008
Obraz
© Fakt, 12.09.2008
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą