Komenda będzie żądał ponad 10 milionów złotych odszkodowania. "Marzę o założeniu rodziny"

Mężczyzna, po 18 latach spędzonych w więzieniu za zbrodnię, której nie popełnił, usłyszał wyrok uniewinniający. "W więzieniu modliłem się do papieża, nie do Boga".

Obraz

Historia Tomasza Komendy jest jedną z tych, które wzbudzają gigantyczne i skrajne emocji. Niewątpliwie zapisze się też na kartach polskiego sądownictwa jako przykład tego, że bywa on wadliwy i omylny.

Życie 42-letniego dziś Tomasza zostało brutalnie zniszczone, gdy trafił on do więzienia pod zarzutem gwałtu i zabójstwa 15-latki. 23-letni wówczas Komenda trafił za kratki, a koszmar niezasłużonej odsiadki skończył się właściwie kilka dni temu, gdy usłyszał uniewinniający go wyrok.

Faktycznie, czemu trudno się dziwić, Komenda zamierza ubiegać się o spore odszkodowanie.

Będę się domagał odszkodowania i zadośćuczynienia. Nie spocznę, dopóki te osoby, które mnie wsadziły do wiezienia, nie usiądą na ławie oskarżonych - mówi mężczyzna.

Będzie to na pewno więcej niż 10 milionów złotych - dodaje jego adwokat, mecenas Zbigniew Ćwiąkalski.

W więzieniu modliłem się do papieża, nie do Boga. Dlatego obiecałem sobie, że pojadę do Rzymu i mu osobiście podziękuję za to, że wyszedłem z więzienia - dodał Tomek po usłyszeniu wyroku. Marzę o założeniu rodziny. Mam 42 lata. Kiedy jak nie teraz? - dodaje.

Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą