Maffashion zrobiła operację nosa. Wmawia fanom, że dla zdrowotności...

Internauci zauważyli, że po zoperowaniu przegrody nos Maffashion dziwnie wyładniał. Wierzycie jej?

Obraz

Konflikt Jessiki Mercedes i Maffashion trwa od wielu lat. Choć obie utrzymują, że się wspierają i wzajemnie sobie kibicują, to Internet pamięta sytuacje, które je poróżniły. Najgłośniejszą aferą między najpopularniejszymi polskimi blogerkami była kłótnia o fryzurę.

Na początku roku Jessica Mercedes przeszła skomplikowaną operację żuchwy. Blogerka cierpiała na wrodzoną wadę kostną zgryzu, która utrudniała poprawną wymowę i spożywanie pokarmów.

Kilka tygodni temu w ślady Jessiki poszła Maffashion, która również postanowiła poddać się "leczniczemu" zabiegowi. Julia ze Złotowa przeszła operację "wyprostowania" krzywej przegrody nosowej, która, jak twierdziła blogerka, skutecznie utrudniała jej życie.

Już w ubiegłym roku wspomniałam, po raz pierwszy na swoich social mediach o planie mojej operacji nosa. Wysyłaliście mi wtedy zdjęcia, radziliście i mówiliście o tym, jak przebiegał u was podobny zabieg - zaczęła obszerne oświadczenie Maff. Na kilka dni przed terminem mojej wizyty w klinice chyba właśnie z powodu narastającego stresu bombardowałam Was ciągłymi hasłami "To lada dzień!" i tak dalej. Sorki jeśli było tego za dużo - tłumaczyła się z rozemocjonowania pod zdjęciem z nowym nosem.

Maffashion w końcu postanowiła odpowiedzieć na liczne pytania fanów, dlaczego zdecydowała się na zabieg:

"Dlaczego robiłaś sobie nos? Przecież Twój był spoko, prosty i ładny!" Otóż mój nos był ok! Yes! Przez 30 lat przyzwyczaiłam się do niego! Nozdrza były nieproporcjonalna i ewidentnie jedna dziurka była niemalże zatkana, ale nos sam w sobie wydawał się ok. Kiedy jednak moje nieustanne gorączki, bóle głowy, duszności i przeziębienia zaczęły się nasilać, za namową różnych osób poszłam w końcu do laryngologa. Okazało się, że jest bardzo źle. Moja przegroda jest całkowicie krzywa, mam przerośnięte małżowiny nosowe, a sam nos w środku zarośnięty tkanką. Do tego stopnia, że przerośnięta tkanka znajdowała się w okolicach zatok, uciskając je (stąd te bóle) - napisała Julka.

Z jej tłumaczeniami nie zgodzili się wszyscy fani, sugerując, że próbuje operację plastyczną obrócić w "leczniczy" zabieg:

Uważam, że trochę błędnie przedstawiasz fakty, ponieważ prostowanie przegrody z wycinaniem przerostów nie wiąże się w 80% z chodzeniem w gipsie, a to właśnie można wywnioskować po opisie. Tutaj była robiona też plastyka, stąd ten gips - napisała jedna z fanek.

Kuczyńska natychmiast odpowiedziała na zarzuty: Gips jest do usztywnienia nosa, aby kość która była naruszona się zrosła. Dwa! Każdy przypadek jest inny! A z tego co wiem gips jest w większości przypadków stosowany! Właśnie przy przegrodzie! Dwa, myślę, że to tez kwestia kliniki. Widzisz ja nie miałam stosowanej „tamponady” jak 99% osób z którymi pisałam, tylko miałam włożone sylikonowe wkłady. Nie będę dyskutowała. Wiem co miałam robione, co mi dolegało i co mam w lekarskich papierach. Trzy gips miałam nałożony na górę nosa - centralna cześć. A zmieniony miałam słupek nosa i dziurki w nosie.

Wierzycie jej?

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą