Oscary 2019: Nie zobaczymy triumfu Łukasza Żala? Akademia planuje długą przerwę reklamową...

Okazuje się, że 91. gala rozdania Oscarów będzie nieco inna niż poprzednie...

Obraz

Tegoroczna gala rozdania Oscarów od kilku miesięcy wzbudza w Polakach wyjątkowo dużo emocji. Głównie za sprawą filmu Pawła Pawlikowskiego Zimna wojna, który zachwyca krytyków na licznych festiwalach. Zarówno sam reżyser, jak i Joanna Kulig robią, co mogą, aby wypromować rodzime dzieło. Joasia za sprawą roli w Zimnej wojnie przeżywa niewątpliwie swoje "pięć minut". Aktorka od jakiegoś czasu przebywa w Stanach Zjednoczonych, gdzie bryluje na wydarzeniach branżowych, udziela wywiadów i nie może opędzić się od propozycji zawodowych. Niektórzy spekulują nawet, że tak dobrze odnajduje się za oceanem, że ma w planie osiedlić się tam na stałe.

Niestety, w tym roku czeka nas sporo zmian w trakcie ceremonii, które chyba nie zostaną dobrze odebrane w Polsce. 91. gala rozdania Oscarów będzie się nieco różnić od tych z poprzednich lat. Oprócz tego, że Akademia chce m.in. zmienić datę gali i wprowadzić nową kategorię, to okazuje się, że od tego roku, nie dość, że zrezygnowano z prowadzących (właściwie prowadzący zrezygnował sam), to niektórzy z laureatów będą odbierali swoje statuetki w trakcie… bloku reklamowego.

To właśnie nagrody w kategoriach za najlepsze zdjęcia, najlepszą charakteryzację, najlepszy montaż i najlepszy film krótkometrażowy zostaną wręczone w trakcie przerwy. Wychodzi zatem na to, że możemy nie zobaczyć triumfu Łukasza Żala, który został nominowany za najlepsze zdjęcia, zrealizowane w Zimnej Wojnie.

Co jednak najciekawsze i czego doszukali się redaktorzy serwisu Filmawka, Disney nie miał udziałów akurat w filmach tych czterech wyżej wymienionych kategorii. A to właśnie stacja ABC, której właścicielem jest Disney, będzie transmitować na żywo tegoroczne Oscary.

Myślicie, że to przypadek?

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą