Joanna Senyszyn pozdrawia ze szpitala: "Miałam wstawienie endoprotezy"
70-letniej działaczce Sojuszu Lewicy Demokratycznej nogi odmówiły posłuszeństwa. "W styczniu 2018 złamałam kość udową, a w czerwcu znów się przewróciłam i znów złamałam nogę".
Joanna Senyszyn, była europosłanka Sojuszu Lewicy Demokratycznej od ponad roku zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Od stycznia zeszłego roku jest praktycznie unieruchomiona i musi korzystać z wózka inwalidzkiego.
W rozmowie z Super Expressem wspomina, jak do tego doszło.
W styczniu 2018 roku złamałam kość udową i jak w maju zrosło mi się to wszystko, to w czerwcuznów się przewróciłam i znów złamałam nogę - żali się Senyszyn. Musiałam jeździć na wózku inwalidzkim.
W tej sytuacji niezbędny okazał się zabieg wszczepienia endoprotezy. Niestety, była europosłankaniezbyt dobrze zniosła operację. Konieczna była transfuzja krwi. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze i pełna optymizmu Senyszyn czeka teraz na wypis ze szpitala i rozpoczęcie rehabilitacji, która po ponad roku postawi ją wreszcie na nogi.
Bardzo chcę już wstać z wózka - wyznaje działaczka. Operacja się udała, lekarze są zadowoleni. W czwartek miałam wstawienie endoprotezy. Będę miała rehabilitację. Operacja była przeprowadzona na kości udowej, endoproteza była wstawiana od biodra do kolana, to taki pręt metalowy, żeby mi się więcej nie łamała ta lewa noga. Chcę teraz szybko stanąć na nogi.
_
_