Tegoroczna edycja Męskiego Grania miała być dla wrocławskiej publiczności prawdziwym świętem muzyki. Bilety na Pola Marsowe rozeszły się w mgnieniu oka, a fani odliczali godziny, by usłyszeć wyczekiwane projekty specjalne. Początkowo wszystko szło zgodnie z planem – lejący się z nieba żar tylko podkręcał festiwalową atmosferę. Niestety, wraz z zachodem słońca nad imprezą zawisły czarne chmury. I to dosłownie.
Męskie Granie we Wrocławiu zostało przerwane
Problemy zaczęły się tuż po godzinie 22:00. Gdy tylko ze sceny zszedł zespół Myslovitz, na niebie pojawiły się pierwsze błyskawice, a organizatorzy wyświetlili na telebimach komunikat o wstrzymaniu koncertów. Chwilę później zapadła decyzja, która ścięła z nóg tysiące fanów – nakazano całkowitą ewakuację strefy pod sceną i zakończenie imprezy. Przez nagłą decyzję organizatorów odwołano najbardziej wyczekiwane występy wieczoru, czyli formację Łąki Łan i projekt specjalny "PRO8L3M gra Kazika".
ZOBACZ TAKŻE: TYLKO NA PUDELKU: Tyle gwiazdy zarobią na letnich koncertach: Maryla Rodowicz, Skolim, Roksana Węgiel i inni (ZDJĘCIA)
WIDEOMichał Szpak chce znowu jechać na Eurowizję: "NIE ODBIORĘ SOBIE TEJ PRZYJEMNOŚCI"
Decyzja o przerwaniu festiwalu w trosce o bezpieczeństwo brzmi rozsądnie, ale to, co wydarzyło się chwilę później, doprowadziło internautów do białej gorączki. Uczestnicy koncertów szybko zauważyli, że rzekomy pogodowy armagedon... w ogóle nie nadszedł. Pod oficjalnymi postami festiwalu na Facebooku i Instagramie natychmiast wylała się lawina potężnej frustracji.
Brawo organizatorzy! Nie było podstaw do odwoływania koncertu i tak trzeba podchodzić do tematu, żeby odzyskać kasę. Bo to zwykłe oszustwo. Wręcz kradzież; Kasę zabrali i tyle; Burza przeszła bokiem, co z biletami? Gdzie można się domagać zwrotu za niedograny finał imprezy?; Rozumiem, że skoro koncert został przerwany z waszej winy, bo deszczu nie ma, bo tu właśnie jestem, koszt za bilety zostanie oddany?; Będziecie zwracać bilety! Ludzie nie chcą wyjść; Zawiedziecie nas kolejny raz? - czytamy.
Organizatorzy Męskiego Grania zabrali głos po ewakuacji
Na szczęście organizatorzy szybko poszli po rozum do głowy i ruszyli z ugaszaniem wizerunkowego pożaru. W sobotnie południe ogłosili bezprecedensową rekompensatę: posiadacze jednodniowych biletów z piątku mogą bez żadnych formalności wejść na dzisiejsze (sobotnie) koncerty we Wrocławiu lub wybrać piątkowe imprezy w Krakowie (7 sierpnia) lub Warszawie (21 sierpnia).
W ostatnich godzinach otrzymaliśmy wiele pytań dotyczących decyzji o ewakuacji piątkowych koncertów Męskiego Grania we Wrocławiu. Decyzję podjęliśmy po konsultacji ze służbami odpowiedzialnymi za zabezpieczenie wydarzenia. W bezpośrednim otoczeniu wydarzenia obserwowano intensywne wyładowania atmosferyczne. Burze rozwijają się bardzo dynamicznie i są trudne do przewidzenia, dlatego decyzje dotyczące bezpieczeństwa podejmowane są na podstawie rzeczywistej sytuacji, a nie wyłącznie prognoz. Wyładowania atmosferyczne należą do najpoważniejszych zagrożeń podczas wydarzeń plenerowych. W otoczeniu wysokich konstrukcji scenicznych, infrastruktury technicznej i tysięcy osób zgromadzonych na otwartej przestrzeni kontynuowanie koncertów byłoby nieodpowiedzialne - tłumaczyli organizatorzy.
Z kolei dla osób z karnetami dwudniowymi przygotowano darmowe wejście na piątkowe koncerty w stolicy lub Krakowie. Co najważniejsze – żadnej uciążliwej biurokracji i wymieniania biletów, bo stare wejściówki po prostu zadziałają bezpośrednio na bramkach.
Miło z ich strony?