Wiśniewski tonie w długach. "Zgłaszają się różne firmy i osoby prywatne"

80
Podziel się

Minął rok od ogłoszenia upadłości przez Michała Wiśniewskiego, a roszczenia nadal spływają. "Każde zgłoszenie trafia do syndyka".

Wiśniewski tonie w długach. "Zgłaszają się różne firmy i osoby prywatne"

Michał Wiśniewski, jak sam przyznał w jednym z wywiadów, przehulał w swoim życiu lekko licząc 35 milionów złotych. Biorąc pod uwagę, że był to wywiad sprzed kilku lat, ta suma mogła jeszcze wzrosnąć.

W najtłustszych latach kariery przez palce Michała przeciekały gigantyczne pieniądze. Sylwester Latkowski pokazał zresztą jego hulaszczy tryb życia w filmie Gwiazdor, a TVN zapłacił milion dolarów za możliwość podglądania życia Wiśniewskich przez 24 godziny na dobę.

Muzyk kupował wtedy dosłownie wszystko: dom pod Warszawą, dwa mieszkania w apartamentowcu na Łuckiej i jedno na tajskiej wyspie Phuket, wiele luksusowych samochodów, motocykli i samolotów, nie wspominając już o fortunie przegranej w pokera.

Problemy finansowe nasiliły się w 2001 roku. Jak z perspektywy czasu wyznał Michał, zaczęło się od zgubienia faktury opiewającej na prawie dwa miliony złotych. Piosenkarz twierdzi, że próbował załatwić wszystko zgodnie z przepisami i złożył korektę PIT-u. W odpowiedzi skarbówka naliczyła mu 700 tysięcy podatku plus zaległą należność za otrzymaną darowiznę, z której "zapomniał" się rozliczyć. Banki zaczęły wypowiadać mu kredyty i karty kredytowe, posiadłości zajął komornik, zgłaszało się coraz więcej wierzycieli.

Ostatecznie Michał zdecydował się skorzystać z uproszczonej przepisami z 2015 roku procedury ogłoszenia upadłości konsumenckiej.
To trochę uspokoiło sytuację, jednak trudno mówić o stabilizacji.

Różne firmy i osoby prywatne informują o tym, że Michał ma wobec nich nieuregulowane należności - ujawnia w Fakcie znajomy muzyka. Każde zgłoszenie po sprawdzeniu przez sąd trafia do syndyka, który je akceptuje bądź odrzuca.

Pełnomocniczka Michała wyjaśnia, że niektóre z tych roszczeń są zwykłymi próbami wyłudzenia pieniędzy.

Trzeba odróżnić zasadne zgłoszenia wierzycieli od prób włączenia się do postępowania różnymi sposobami - komentuje Anna Bufnal.

KOMENTARZE
(80)
zdrowotni.pl
8 miesięcy temu
bo ogłoszenie bankructwa nie znaczy ze długi znikają kazdy by tak chcial hehe
gość
8 miesięcy temu
A gdzie komornik u nas zwykłych dawno by był!!!
Gość
8 miesięcy temu
Co te baby w nim widzą. On jest OBLEŚNY.
Gość
8 miesięcy temu
35 baniek poszło w dym, no normalnie mistrz prestiżu!
Gość
8 miesięcy temu
Chory na kase clown
Najnowsze komentarze (80)
Gość
7 miesięcy temu
Michał. Dzisiaj. Wśienięwski
gość
7 miesięcy temu
potrzebuję do pracy w ogrodzie , 15 zł/godz do dobra propozycja Panie Michale
gość
7 miesięcy temu
powinni go zamknąć za długi całe życie hulał a teraz ratujmy i żałujmy biedaka zabierzcie rodzinie którą też dobrze ustawił i się śmieje
gość
7 miesięcy temu
Chory łeb
gość
8 miesięcy temu
co za festyniarz!!!!!!
Już przeminął...
8 miesięcy temu
Obleśny
Już przeminął...
8 miesięcy temu
Obleśny
Gość
8 miesięcy temu
Czy on wogole placi alimenty na 4 dzieci???
Gość
8 miesięcy temu
Jezu jak go ta Dominika chciała?!?!?!?!
gość
8 miesięcy temu
zamknąć dziada
gość
8 miesięcy temu
Czyli zabrał ludziom pieniądze, nie oddaje, a nadal żyje w luksusie? A okradzeni nie mogą odzyskać swoich pieniędzy. Żałosny typ.
gość
8 miesięcy temu
Żałosny typ...
ina
8 miesięcy temu
i co mu robia ? nic a szarak jak do skarbowki zapmoni wplacic 5zl to za tydzień nalicza odsetki lombardowskie a jak to nie pomoze to komornik siadzie na wyplate i po wyplacie i gdzie jest sprawiedliwosc kradna miliony i pod dywan zamiataja tak jest z szarakami
gość
8 miesięcy temu
kto,to,jest?
...
Następna strona